Polska odrzuca niemiecką pomoc w walce z COVID-19. "Jeśli ktoś umrze z tego powodu, to rząd bierze odpowiedzialność na siebie"

Niemcy proponują Polsce pomoc w walce z pandemią. Rząd jednak grzecznie dziękuje i twierdzi, że sam poradzi sobie z COVID-19. - Sytuacja, w której ktoś umrze z powodu nieprzyjęcia pomocy z Niemiec, oznacza, że rząd bierze tą odpowiedzialność na siebie - mówił w TOK FM poseł PO Paweł Zalewski.
Zobacz wideo

Pod koniec października prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w liście do prezydenta Andrzej Dudy zaoferował pomoc Polsce w walce z pandemią COVID-19. W skierowanej do Steinmeiera odpowiedzi Duda podziękował za ten gest i zapewnił, że "również Polska, jeśli zajdzie taka potrzeba, jest gotowa ściśle współpracować z Niemcami w walce ze skutkami pandemii COVID-19". 

Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował w liście do premiera Mateusza Morawieckiego o przyjęcie wsparcia od Niemiec w walce z koronawirusem. - Prawnym i moralnym obowiązkiem polskich władz jest skorzystanie z tej pomocy - podkreślił Rzecznik. Bodnar podkreślił też, że z oferty pomocy władz Niemiec w pierwszej, wiosennej fazie epidemii szeroko skorzystały między innymi Francja, Hiszpania i Włochy. Rzecznik stwierdził też z ubolewaniem, że mimo gwałtownie pogarszającej się sytuacji epidemicznej, jak do tej pory polskie władze nie zdecydowały się na przyjęcie wsparcia.

"To będzie wina rządu"

Zdaniem Pawła Zalewskiego taka postawa może być efektem tego, że politycy PiS znaleźli się w pułapce "własnej antyniemieckiej propagandy". Jego zdaniem ta "antyniemieckość" jest czynnikiem, który skłania niektórych ludzi do popierania partii Jarosława Kaczyńskiego. - Jeśli przyjęliby pomoc od znienawidzonych przez rząd Niemców, to kłóciłoby się z obrazem, który zbudowali i który jest jednym z elementów legitymacji tej władzy - przekonywał Zalewski. 

A może posłuchasz? Ten podcast, podobnie jak wszystkie inne w TOK FM, czekają - wystarczy 1 zł

Dodawał, że rząd taką postawą bierze na siebie wielką odpowiedzialność. - Jeśli dojdzie do sytuacji, że lekarze w Polsce będą musieli podejmować decyzję o tym, który pacjent przeżyje, a który nie i rząd nie przyjmuje pomocy z Niemiec, to bierze na siebie odpowiedzialność za śmierć tych ludzi. To już nie będzie wina niewydolności systemu ochrony zdrowia, ale rządu, który mógł pomóc, mógł uratować konkretne osoby, ale tego nie rozumiał - powiedział polityk PO. 

Podkreślił, że premier Mateusz Morawiecki często mówi o moralności, wspólnocie i potrzebie służby. - Jednak sam nie służy tym, komu powinien i to pozostanie w historii - stwierdził Zalewski. 

Rząd czeka, Mazowsze odpowiada

W czwartek wiceszef MSZ Marcin Przydacz powiedział, że Polska czeka w tej sprawie na konkretną ofertę strony niemieckiej, bo dotychczas w dwustronnych rozmowach ten temat nie był poruszany. - Czekamy na stanowisko strony niemieckiej, jest z naszej strony oczywiście chęć współpracy. Jeśli strona niemiecka ma jakąś konkretną ofertę wsparcia, chętnie o tym będziemy rozmawiać - powiedział.

Natomiast wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w Polskim Radiu stwierdził, że "w tej chwili jesteśmy samowystarczalni" i mamy wystarczająco dużo respiratorów i łóżek dla pacjentów chorych na COVID-19.

Z kolei zarząd Mazowsza wystosował pismo do władz Saksonii-Anhalt oraz Brandenburgii o rozważenie udzielenia pomocy w związku z pandemią mieszkańcom tego regionu. - W tak trudnej sytuacji, kiedy ktoś oferuje nam pomoc, nie godzi się jej odmawiać - przekazał w piątek Mazowiecki Urząd Marszałkowski.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM