"Obserwujemy proces gnilny w PiS". Politycy partii rządzącej mają żal do Jarosława Kaczyńskiego

Nie powiem, że pozycja Jarosława Kaczyńskiego słabnie, ale podejmuje coraz więcej złych decyzji i nie ma pomysłu jak wyjść z pułapek, które sam zastawia - oceniła w TOK FM dziennikarka "Gazety Wyborczej" Agata Kondzińska. Marcin Makowski z "Do Rzeczy" mówił, że część polityków PiS ma żal do prezesa swojej partii.
Zobacz wideo

Gdy zakończyła się trwająca blisko miesiąc telenowela związana z rekonstrukcją rządu, wydawało się, iż Zjednoczona Prawica skupi się na walce z drugą falą pandemii koronawirusa. Nic z tych rzeczy.

Zamiast uchwalać kolejne ustawy pomocowe w związku z pandemią, posiedzenie Sejmu zostało przełożone, bo jak wieść gminna niesie, w PiS nie ma większości dla projektu ws. aborcji, który przygotował prezydent Duda. A nie można zapominać, że to rządzący sami wywołali kryzys, który wybuchł po orzeczeniu TK w sprawie przepisów aborcyjnych. Na razie rząd Mateusza Morawieckiego kontrowersyjnego wyroku nie opublikował, ale nie uspokaja to nastrojów - nadal trwają protesty kobiet. Na domiar złego w samym PiS nie potrafią dojść do konsensusu w sprawie ustawy o ochronie zwierząt, którą firmował sam Jarosław Kaczyński.

- Obserwujemy zaczynający się proces gnilny w PiS - oceniła w TOK FM Agata Kondzińska. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" podkreśliła, że partia Kaczyńskiego jest "znużona władzą", sprawowaną od 2015 roku.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

- Nie powiem, że pozycja Jarosława Kaczyńskiego słabnie, ale podejmuje coraz więcej złych decyzji i nie ma pomysłu jak wyjść z pułapek, które sam zastawia - wskazała. Kondzińska podkreśliła, że po to Jarosław Kaczyński wszedł do rządu w randze wicepremiera, żeby łagodzić konflikty między premierem Mateuszem Morawieckim a ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. - I jak już wszedł, to TK podjął taką decyzję, że zgotował pasztet Polkom i partii. Widać też, że w tych sprawach ważnych dla polityków PiS, czyli narodowo-konserwatywnych, jak aborcja, w PiS nie ma większości. Jest ileś punktów zapalnych, które co jakiś czas wybuchają. Ten ogień się tli, choć daleka jestem od powiedzenia, że PiS się kończy - wskazywała.

Marcin Makowski z tygodnika "Do Rzeczy" i Wirtualnej Polski uważa, że obserwujemy pewien rodzaj przesilenia w PiS. Jak stwierdził, "widać częściową erozję zaufania do Jarosława Kaczyńskiego, jako stratega przewidującego kilka kroków do przodu". - To jest pewna nowość – oceni.

Makowski dodał, że politycy PiS – na razie w nieoficjalnych rozmowach – przyznają, że mają żal do szefa swojej partii. – Na przykład za wejście na teren dyskusji światopoglądowej w tak trudny momencie i bez żadnego przygotowania. Dyskutujmy o dzieciach z trisomią, z zespołem Downa, ale dajmy bogaty pakiet pomocowy dla rodzin, które zdecydują się urodzić takie dziecko. Teraz jest jakaś próba odwracania wektora. PiS dalekie jest od upadku, ale taka sytuacja jest czymś nowym, choć nie wiadomo, jak długotrwałym – przyznał publicysta w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

DOSTĘP PREMIUM