Antoni Macierewicz: Policja strzelała do uczestników Marszu Niepodległości, choć to Antifa zaatakowała

To byłby wspaniały Marsz Niepodległości, ale doszło do wydarzeń, które muszą zostać wyjaśnione; - ocenił wiceprezes PiS Antoni Macierewicza. Jak stwierdził, "policja strzelała do ludzi, choć to Antifa zaatakowała polskich patriotów". Środowy marsz, przypomnijmy, zakończył się ranieniem 35 policjantów, podpaleniem jednego mieszkania, zniszczeniem wiat przystankowych, starciami z policją i zranieniem kulą gumową fotoreportera.
Zobacz wideo

W środę ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Mimo że - zgodnie z zapowiedziami organizatorów - miał być zmotoryzowany - wielu uczestników brało w nim udział pieszo. Podczas marszu doszło do zamieszek; policja informowała m.in., że na rondzie de Gaulle'a w stronę policjantów poleciały kamienie i race. Komenda Stołeczna Policji informowała, że zgromadzenie pieszych jest nielegalne.

Jednym z uczestników wczorajszego marszu był wiceprezes PiS Antoni Macierewicz. - Dziesiątki, myślę że nawet więcej - myślę, że około 100 tys. ludzi, dziesiątki tysięcy samochodów, z flagami, barwami narodowymi, z młodzieżą, przejechało przez całą Warszawę, przypominając o Święcie Niepodległości, o polskich bohaterach, którzy tę niepodległość wywalczyli - powiedział w opublikowanym w mediach społecznościowych filmie.

 

- Wspaniały marsz. Powiedziałbym, byłby wspaniały. Bo był dzięki patriotyzmowi polskiej młodzieży. Tylko, że doszło do wydarzeń, które muszą zostać wyjaśnione. Doszło do sytuacji, w której policja strzelała do ludzi. Strzelała do ludzi, choć to Antifa zaatakowała polskich patriotów. Nie wiem, kto wydał ten rozkaz, to musi zostać wyjaśnione - oświadczył polityk PiS.

Zwrócił uwagę, że postrzelony podczas Marszu Niepodległości został fotoreporter "Tygodnika Solidarność" Tomasz Gutry. - Został postrzelony w twarz z bliskiej odległości. To musi zostać wyjaśnione (...) i konsekwencje tego muszą zostać wyciągnięte wobec winnych - powiedział.

Portal tysol.pl. informował w środę po Marszu Niepodległości, że Gutry, został postrzelony podczas Marszu Niepodległości. Rzecznik prasowy KSP nadkom. Sylwester Marczak poinformował w czwartek, że wydział kontroli policji prowadzi działania mające na celu wyjaśnienie, w jaki sposób doszło do zranienia fotoreportera.

Policja "strzela do polskich patriotów"

Antoni Macierewicz dodał, że ulicami Warszawy przeszła w środę "młodzież patriotyczna, (...) by powiedzieć, że jest za niepodległością, wiarą, patriotyzmem, że chce odbudować Polskę silną, taką, która rzeczywiście czerpie z tysiącletniej historii budowy silnego, bogatego, szczęśliwego państwa Polaków, która chce chronić życie, chce chronić nasz dorobek".

- Nie może być tak, by policja wtedy, gdy dochodzi do marszów i ataków na Kościół, mówiła, że jest neutralna, a wtedy, gdy czcimy pamięć naszej niepodległości, wielkich bohaterów niepodległości, strzela do polskich patriotów - oświadczył wiceprezes PiS.

- Ale jestem pewien, że to zostanie przezwyciężone. Ta siła, która dziś została pokazana, siła polskiego społeczeństwa, polskiego narodu, a zwłaszcza młodzieży polskiej, ta wielka siła jest zdolna do zjednoczenia polskiej prawicy, do wyciągnięcia konsekwencji ze wszystkiego, co się stało, ale przede wszystkim stworzenia takiego układu politycznego, który będzie zdolny przeciwstawić się wszystkim zagrożeniom, które stoją przed Polską - powiedział Macierewicz.

Polityk dziękował też wszystkim uczestniczącym w Marszu oraz jego organizatorom m.in. prezesowi Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robertowi Bąkiewiczowi oraz stowarzyszeniu "Pilnujmy Polski". - Dziękuję także tej policji, która stała na straży bezpieczeństwa, bo ona naprawdę także wielki trud włożyła, by nic złego się nie stało. Ale winnych tego, co się zdarzyło, trzeba znaleźć i trzeba wyciągnąć wobec nich konsekwencje. Pamiętajmy - polska niepodległość jest najważniejsza - zaznaczył były szef MON Antoni Macierewicz.

Posłuchaj podcastu.

DOSTĘP PREMIUM