Waszczykowski o wecie: Nie ma nic zdrożnego w tym, że protestujemy przeciwko zmianie zarządzania Unią Europejską

Kompromis w sprawie unijnego budżetu jest możliwy - stwierdził w TOK FM były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Pytany o stanowisko Zbigniewa Ziobry, który oczekuje od premiera Morawieckiego weta, odparł, że minister sprawiedliwości ma prawo przedstawiać swoje zdanie, ale decyzje i tak będzie podejmował szef rządu. Czy to oznacza problemy w Zjednoczonej Prawicy?
Zobacz wideo

Polska i Węgry jako jedyne kraje Unii Europejskiej sprzeciwiły się propozycji unijnego budżetu na lata 2021-2027 oraz funduszu odbudowy po "koronakryzysie". Oba państwa starają się w ten sposób zablokować mechanizm powiązania wypłaty europejskich środków z przestrzeganiem zasad praworządności.

Jak przekonywał w Poranku Radia TOK FM Witold Waszczykowski, w całej sprawie "nie chodzi tylko o pieniądze, ale o nowy układ sił w Unii Europejskiej". - O stworzenie nowego mechanizmu zarządzania (..). To jest próba stworzenia z Komisji Europejskiej ciała, które nadzorowałoby państwa członkowskie. Kwestia finansowa jest jedynie instrumentem obok nowych uprawnień, które chce się dać Komisji, jak na przykład prawo nakładania podatków czy zaciągania pożyczek - oceniał były szef MSZ, a obecnie europoseł.

Według Waszczykowskiego "nie ma nic zdrożnego w tym, że protestujemy przeciwko całkowitej zmianie zarządzania Unią Europejską". Polityk PiS przekonywał, że fundusze unijne "nie są żadną nagrodą". - To czysty układ gospodarczy, ekonomiczny za to, że na początku lat 90., starając się o członkostwo w UE, otworzyliśmy naszą gospodarkę. (...) Fundusze europejskie są pewną rekompensatą. Są uzależnione od PKB i od wielkości populacji. Stąd jesteśmy ich beneficjentem - powiedział. I dodał, że "dołożenie" nowych warunków, co do podziału tych funduszy "wymagałoby zmiany [unijnego] traktatu". - Tego się nie da zrobić, w związku z tym wykorzystuje się pretekst tworzenia równoległego budżetu UE, czyli tego funduszu na odbudowę gospodarek po pandemii i tam próbuje się wrzucić dodatkowe warunki. Nie zgadzamy się na to - stwierdził Waszczykowski w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Możliwy kompromis?

Dopytywany przez dziennikarkę o to, czy w tej sprawie możliwy jest jakiś kompromis, były minister spraw zagranicznych odparł krótko: "Oczywiście, że jest". Jak przypomniał, w ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki napisał list, w którym poinformował, że daje czas prezydencji niemieckiej na jego wynegocjowanie. 

Gość TOK FM wskazywał dalej, że jeżeli "mechanizm praworządności" (choć podkreślił, że taka nazwa "wprowadza w błąd") będzie oznaczać "ochronę budżetu przed korupcją i defraudacją", to Polska nie będzie miała nic przeciwko. Natomiast to, co proponowane jest obecnie - zdaniem Waszczykowskiego - ingeruje w kwestie ustrojowe, a nawet "społeczne i obyczajowe" państw członkowskich. - Na taką kwestię się oczywiście nie zgodzimy - powiedział.

Rozpad koalicji? "To pani marzenie"

Dominika Wielowieyska przypomniała o poniedziałkowej konferencji Zbigniewa Ziobry, na której szef resortu sprawiedliwości powiedział, że oczekuje od premiera Morawieckiego weta ws. powiązania budżetu z praworządnością. Inne rozwiązanie - jak stwierdził - będzie oznaczać utratę zaufania Solidarnej Polski do szefa rządu. - To mogłoby oznaczać rozpad Zjednoczonej Prawicy - podkreśliła dziennikarka. - To jest takie pani marzenie - odpowiedział europoseł Waszczykowski.

- Minister Zbigniew Ziobro ma prawo przedstawić [swoje zdanie]. Jest ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym i mechanizm praworządności dotyczy wielu tych aspektów, więc jego stanowisko jest uzasadnione, by je przedstawić - powiedział gość TOK FM, podkreślając jednak, że ostateczne decyzje i tak będzie podejmował premier.

Jakie one będą? Zdaniem Waszczykowskiego możliwe jest zastosowanie "wyłączenia" państwa członkowskiego od pewnych zasad. Wspomniał, że "chociażby Dania wyłączona jest z waluty euro". Innym rozwiązaniem, jak mówił, jest "bardzo solidne dopracowanie kwestii praworządności, by dotyczyła kwestii obrony budżetu przed korupcja i defraudacją". - Jest to wszystko do zrobienia. Polska ma zasadne prawo, by zwracać na to uwagę. Nie widzę tu żadnego problemu - podsumował były szef MSZ.

DOSTĘP PREMIUM