Sikorski kontra Kowalski. Kłótnia polityków na sejmowym korytarzu. Poszło o budżet UE

Między wiceszefem resortu aktywów Januszem Kowalskim a europosłem KO Radosławem Sikorskim doszło w Sejmie do starcia ws. unijnego budżetu. Kowalski domagał się, aby opozycja wypowiadała się zgodnie z interesem Polskim. Sikorski podkreślił, że pieniądze z UE i praworządność są w Polskim interesie narodowym. Całą sytuację nagrał reporter TOK FM.
Zobacz wideo

Polska i Węgry jako jedyne kraje Unii Europejskiej sprzeciwiły się propozycji unijnego budżetu na lata 2021-2027 oraz funduszu odbudowy po "koronakryzysie". Oba państwa starają się w ten sposób zablokować mechanizm powiązania wypłaty europejskich środków z przestrzeganiem zasad praworządności. Rozporządzenie w tej sprawie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.

Poseł Solidarnej Polski, wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski wypowiadał się we wtorek dla dziennikarzy w Sejmie ws. budżetowego weta. Jego wypowiedzi przysłuchiwał się europoseł Koalicji Obywatelskiej Radosław Sikorski, który zarzucił Kowalskiemu kłamstwo.

- Panowie okłamujecie Polaków, jeżeli chodzi o Unię Europejską na przykład w tym, że praworządność jest zagrożeniem dla suwerenności - oświadczył były minister spraw zagranicznych. Na pytanie Kowalskiego, czy nie jest zagrożeniem dla suwerenności, Sikorski odpowiedział: "Jesteście pierwszą ekipą Ministerstwa Sprawiedliwości w jakimkolwiek kraju europejskim, która jest przeciwko praworządności".

Wiceminister z Solidarnej Polski przypomniał europosłowi KO, że w styczniu 2009 roku Gazprom przestał przesyłać do Polski gaz, a Polska była szantażowana. - Wtedy świętej pamięci prezydent Lecha Kaczyński, którego pan również był współpracownikiem i również PiS, prezes Jarosław Kaczyński w sytuacji, kiedy Polska była szantażowana przez Federację Rosyjską, stanęli po stronie rządu PO, ponieważ to jest właśnie polska racja stanu - podkreślił Kowalski.

- Dzisiaj, panie ministrze, a był pan ministrem spraw zagranicznych, Polska jest szantażowana przez Niemcy - mówił Kowalski.

Radosław Sikorski odpowiedział, że Polska nie jest szantażowana. - Polska po prostu kolejny raz przegrała głosowanie 25:2, bo przegrywacie kolejne głosowania, bo nie umiecie negocjować - podkreślił europoseł. Na co polityk Solidarnej Polski odparł: "Jeśli ktoś kogoś szantażuje, a nas dzisiaj Niemcy i Bruksela szantażują, chcąc wprowadzić rozporządzenie, które jest niezgodne z europejskim traktatem, pana obowiązkiem - jako obywatela Polski i byłego ministra spraw zagranicznych - jest stanąć po stronie Rzeczypospolitej".

W odpowiedzi Sikorski powtórzył, że PiS przegrało głosowanie w UE. - Proszę nie szczuć Polaków przeciwko Unii Europejskiej - apelował.

Janusz Kowalski ponownie wrócił do roku 2009. Sikorski odpowiedział: "dlatego dzisiaj zadeklarowaliśmy, że pomożemy wam przegłosować Fundusz Odbudowy". - Proszę za to podziękować - dodał europoseł.

Wiceszef MAP podkreślił, że chciałby, aby opozycja zachowywała się lojalnie wobec Polski i wypowiadała się zgodnie z jej interesem. Sikorski odparł na to, że "pieniądze europejskie i praworządność są w Polskim interesie narodowym". - A wy chcecie nas pozbawić jednego i drugiego - oświadczył.

Dalsza część rozmowy polityków zeszła m.in. na sprawy związane z Trybunałem Konstytucyjnym. Sikorski wypomniał Kowalskiemu chociażby niepublikowanie wyroków TK przez byłą premier Beatę Szydło w 2016 roku czy powoływanie "sędziów dublerów pod osłoną nocy". 

DOSTĘP PREMIUM