Poseł Szczerba o zatrzymaniu dziennikarki: Złamano konstytucję, prawo prasowe i standardy międzynarodowe

Policja, zatrzymując dziennikarkę, złamała konstytucję, prawo prasowe oraz standardy międzynarodowe. A teraz zarzuca jej rzecz niebywałą, a mianowicie naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Jest to kompletny absurd - mówił w TOK FM poseł KO Michał Szczerba.
Zobacz wideo

Podczas protestu przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej policja zatrzymała fotoreporterkę Agatę Grzybowską. W geście solidarności z dziennikarką protest przeniósł się z al. Szucha przed komendę rejonową policji przy ul. Wilczej, gdzie przewieziono zatrzymaną. Pojawili się tam także posłowie opozycji, w tym Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej, który był gościem TOK FM. 

- Przede wszystkim jesteśmy tu, żeby pokazać wsparcie - mówił na naszej antenie prosto z komisariatu. Jak podał, do Agaty Grzybowskiej chwilę wcześniej wpuszczono jej pełnomocniczkę. - Mam nadzieję, że te czynności zostaną szybko zakończone - powiedział.

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska (która także jest na Wilczej) na Twitterze napisała z kolei, że od jednego z policjantów otrzymała informację, że Grzybowska niebawem zostanie wypuszczona. Stała się tak tuż po godz. 19.

Zdaniem posła Szczerby, policja - zatrzymując dziennikarkę - "złamała konstytucję, prawo prasowe oraz standardy międzynarodowe". - A teraz zarzuca jej rzecz niebywałą, a mianowicie naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Jest to kompletny absurd - powiedział. Jak dodał, wszystkie zdarzenia przed MEN były filmowane przez uczestników protestu. Podkreślał też, że uczestnicy zdarzenia mówili policjantom, że mają do czynienia z dziennikarką. Ona sama - co widać na zdjęciach - pokazywała legitymację prasową.

Szczerba powiedział, że próbował skontaktować się z rzecznikiem KSP Sylwestrem Marczakiem i poinformować go o całym zdarzeniu.

- Zażądałem interwencji i wypuszczenia zatrzymanej. Pan Marczak poinformował mnie, że nie jest właściwym adresem i że powinienem to załatwiać z odpowiednią jednostką policji. Jestem więc na Wilczej - mówił poseł. Jak dodał, o sprawie poinformował także Rzecznika Praw Obywatelskich i jeśli do godziny 20.20 dziennikarka nie zostanie wypuszczona z komisariatu - na miejscu pojawić się ma zastępczyni Adama Bodnara - Hanna Machińska.

Nagranie z zatrzymania Agaty Grzybowskiej zostało udostępnione w mediach społecznościowych i wywołało mnóstwo komentarzy. 

"Zatrzymanie przez @PolskaPolicja dziennikarki relacjonującej protest, z pełną świadomością i umyślnie, to jest skandal nad skandale. Podobnie jak bicie metalowymi pałami kobiet, ciągnięcie ludzi po ziemi, szarpanie, gaz. Europejską Konwencję Praw Człowieka to widzieliście kiedyś?" - skomentował Michał Wawrykiewicz z "Wolnych Sądów".

Przedstawiciele policji poinformowali około 17, że do jednostek policji przewożonych jest kilka osób, które miały odmówić podania swoich danych osobowych. Wśród nich znalazła się właśnie fotoreporterka Agata Grzybowska. Pytany o to zatrzymanie rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, powiedział PAP, że "osoba, która została zatrzymana w związku z naruszeniem nietykalności, to fotoreporterka".

DOSTĘP PREMIUM