Premier: Wdrażamy nową tarczę 2.0. Jej koszt to nawet 40 mld zł

- Wdrażamy tarczę 2.0, nową tarczę branżową, która będzie kluczowa z punktu widzenia walki z kolejną falą walki z pandemią - powiedział na konferencji premier Mateusz Morawiecki i przedstawił propozycje dla przedsiębiorców.
Zobacz wideo

Premier Morawiecki podkreślał, że gospodarka i stan epidemii są ze sobą ściśle związane. Przestrzegał, że "przed nami kolejne trudne miesiące, bo nie wiemy, kiedy ta epidemia się skończy". Dlatego też, jak podał, rząd zdecydował się uruchomić kolejną tarczę ochronną dla przedsiębiorców, która tym razem ma działać bardziej selektywnie niż tarcza wiosenna. 

Oznacza to, że wsparcie ma być kierowane nie do wszystkich branż, ale do tych, które ponoszą przez COVID-19 realne straty. Jak podał, to około 40 branż. Wymienił m.in. gastronomię, hotelarstwo, przewozy, turystykę, ale także kulturę i rozrywkę. 

- O ile pierwsza tarcza ratowała gospodarkę w pierwszej fali, o tyle dziś mamy tarczę 2.0., tarcze branżową, która będzie kluczowa z punktu widzenia walki z kolejną fali walki z pandemią - powiedział szef rządu. 

Jak wskazał, koszt tarczy 2.0 to co najmniej 35-40 mld zł, w tym 3 mld zł dla mikrofirm, 5 mld zł dla małych firm i 25-27 mld zł dla średnich i większych firm.

Premier powiedział, że propozycje wsparcia dla przedsiębiorców będą takie, jak wiosną. Wymienił tu dotacje bezzwrotne dla mikrofirm, świadczenia postojowe, zwolnienia ze składek ZUS oraz świadczenia dla pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Dopytywany przez dziennikarzy, od kiedy przedsiębiorcy będą mogli zgłaszać się po wsparcie i do kiedy - szef rządu odparł, że możliwość składania wniosków rozpocznie się "już w najbliższych dniach". - Dziś od strony operacyjnej, technicznej jesteśmy przygotowani - powiedział. Jeśli chodzi o to, do kiedy - tu szef rządu nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi. - Pozostawiam ten termin otwartym, ponieważ nie wiemy, jak długotrwały będzie atak wirusa na gospodarkę - mówił.

Premier o ratowaniu miejsc pracy

- Przede wszystkim chcemy ratować miejsca pracy, bo nie jesteśmy głusi, nie jesteśmy odporni, jak rząd Platformy Obywatelskiej (...) na wołania ze strony kół gospodarczych o pakiety stymulacyjne, o ratowanie gospodarki - powiedział Morawiecki.

Przekonywał, że w Polce wzrost bezrobocia jest mniejszy niż w niektórych krajach Unii Europejskiej, m.in. Niemczech, Hiszpanii. - To pokazuje skalę różnicy w działaniach Polski, która jest krajem na dorobku. W porównaniu do Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch jesteśmy kraje biedniejszym (...) Potrafiliśmy lepiej i inaczej odpowiedzieć ratując miejsca pracy - stwierdził.

Podkreślił, że nie oznacza to jednak, że sytuacja gospodarcza jest dobra, bo - dodał - "jest bardzo trudna". - Od naszej wspólnej odpowiedzialności zależy, jak szybko będziemy w stanie wyjść, odbić się z tego gospodarczego dołka - powiedział premier.

DOSTĘP PREMIUM