Hołownia o "cichych dniach" między Dudą a PiS. "Relacje nigdy nie były tak fatalne"

PiS nie porwie Polaków narracją, która poniesie poparcie pod 50 proc. i pozwoli myśleć o czymś innym, niż o ograniczaniu strat - przekonywał w TOK FM Szymon Hołownia. Dziwił się też, że Andrzej Duda "teraz nie wchodzi do gry".
Zobacz wideo

Ruch Szymona Hołowni notuje coraz lepsze wyniki w sondażach, a sam lider bywa uznawany w niektórych badaniach nawet za najważniejszą postać opozycji . Hołownia przekonywał w TOK FM, że jego ugrupowanie koncentruje się teraz na ciężkiej pracy. - Mamy konkretną robotę do wykonania, chcemy rządzić w Polsce. Naprawić to państwo, które PiS rozbiło do imentu. Chcemy pokazać Polakom, że nadzieja na normalne państwo - niepokłócone z nikim, które sprawnie działa w pandemii - jest realna - podkreślał Hołownia.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Karolina Lewicka dopytywała, czy w takim razie istnieje szansa, że dojdzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Hołownia odpowiadał, że w okresie międzywyborczym sondaże rządzą wyobraźnią polityczną. - Jeśli ludzie w "trybie konsekwentnym” będą pokazywać PiS poparcie rzędu 20 proc., to zacznie się ściąganie walizek z pawlacza wśród posłów Szczególnie tych, którzy nie mają szans na kolejną kadencję. Pakować się będą nepoci władzy w spółkach Skarbu Państwa. Zaczynają się procesy próchniczne i gnilne - ocenił gość TOK FM.

Podkreślał, że PiS trudno będzie się pozbierać po obecnym tąpnięciu w sondażach. - Wszystko na to wskazuje. Chociaż pewnie będą jakieś agresywne ruchy, żeby utrzymać pozycję. Jednak nie porwą Polaków narracją, która poniesie ich do poparcia pod 50 proc. i pozwoli myśleć o czymś innym, niż o ograniczaniu strat - przekonywał lider ruchu Polska2050.

Jednocześnie ocenił, że trudno wyrokować w tej chwili, ile potrwa ten "proces gnilny" w PiS. – Jeśli miałbym się zakładać w sprawie wyborów, to w tej chwili jest 50 do 50. Przyszły rok jest równie prawdopodobny co rok 2023 - stwierdził Hołownia.

- Te sondaże pomagają nam rozmontować system. Gniew popycha ludzi, ale to nadzieja ich pociąga. Dlatego musimy pokazać ludziom następny krok. Jeśli tego nie zrobimy, to zawsze będziemy przegrywać z PiS o te 2-3 procent, bo oni lepiej mobilizują po negatywnej stronie – wskazywał.

Gdzie jest Andrzej Duda?

Niezależnie od terminu wyborów parlamentarnych gość TOK FM przypominał, że i tak w Pałacu Prezydenckim zasiadać będzie Andrzej Duda - jego kadencja kończy się w 2025 roku. - I będzie miał dużo do powiedzenia. Dziwi mnie, dlaczego teraz nie wchodzi do gry. Tajemnicą poliszynela jest, że jego relacje z Jarosławem Kaczyńskim i PiS nigdy nie były tak fatalne, jak w tej chwili. To jakieś głębokie ciche dni, czy nawet krocząca nienawiść – mówił Hołownia.

Zastanawiał się również, dlaczego prezydent w drugiej kadencji, kiedy nie potrzebuje już poparcia partii przy kolejnych wyborach, nie buduje jeszcze własnego obozu politycznego. – Mógłby działać, tworzyć prezydencki klub parlamentarny i zostać graczem na tej scenie. Nowy element sprawiłby, że inaczej orientowałyby się inne, bo grawitacja się zmienia. Taki nowy czynnik może swoje namieszać. Może się jeszcze obudzi i odnajdzie – powiedział Hołownia.  

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM