Min. Niedzielski zapowiada kontrole na stokach narciarskich. Grozi, że przy wzroście zakażeń będzie wnioskował o ich zamknięcie

Minister zdrowia skrytykował masowe wyjazdy na narty, które obserwowaliśmy podczas minionego weekendu. Zapowiedział kontrole stacji i stoków narciarskich. Nie wykluczył też całkowitego zamknięcia takich miejsc.
Zobacz wideo

W miniony weekend na stokach narciarskich panował duży ruch i jak pokazywały zdjęcia, zamieszczane w mediach społecznościowych, nie zawsze pamiętano o koronawirusie. Na przykład nie pilnowano zasady dystansu społecznego w kolejkach na stoki. O tym, jak wielu Polaków wyruszyło na narty, świadczą też korki, jakie tworzyły się w niedzielę na drogach z górskich kurortów.

Adam Niedzielski zapowiedział, że od najbliższego weekendu stoki i stacje narciarskie będą kontrolowane. Jak zasugerował minister zdrowia, ostatnie wypady na narty mogą mieć - za kilka dni - odbicie we wzroście liczny nowych zakażeń koronawirusem.

- Jeśli kontrole potwierdzą, że mamy naruszenie reżimu sanitarnego oraz będziemy mieli przyrost zachorowań, którego nie będzie można przypisać innym elementom, będę rekomendował zamknięcie stoków - zapowiedział.

Dziś MZ poinformowało o 5733 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarły 121 osób.

- Nie ulegajmy iluzji bezpieczeństwa, kiedy nasze wyniki są dziennie na poziomie 10-15 tysięcy przypadków zakażeń Covid-19 - przestrzegł min. Adam Niedzielski.

Przypomnijmy, że stoki zostały otwarte - choć podczas konferencji premiera 21 listopada - szef rządu sugerował, że nie będzie można z nich korzystać - po rozmowach wicepremiera Jarosława Gowina z właścicielami stacji narciarskich. Nieczynne są za to restauracje, kawiarnie, a w hotelach mają prawo przebywać tylko osoby podróżujące służbowo.

DOSTĘP PREMIUM