"Jako Porozumienie odrzucamy alternatywę 'weto albo śmierć'". Gowin ogłosił, że "jest uzgodnienie w trójkącie Warszawa, Berlin, Budapeszt"

Według Jarosława Gowina i jego partii weto na unijnym szczycie to "ostateczna ostateczność". - Wierzę, że rozmowy, które rozpoczną się jutro na szczycie Unii Europejskiej, doprowadzą do tego, że my wszyscy europejczycy zbliżymy się do siebie o ten brakujący centymetr - mówił lider Porozumienia. Gowin poinformował też, że "jest uzgodnienie w trójkącie Warszawa, Berlin, Budapeszt dotyczące negocjacji budżetowych w UE.
Zobacz wideo

- Po stronie polskiej i węgierskiej oceniamy sytuację, że właściwie zniknęły powody do tego Polska i Węgry miały zająć odmienne stanowisko od pozostałych państw unijnych (w negocjacjach budżetowych w UE - PAP). Także zbieżne ze stanowiskiem Polki i Węgier jest stanowisko prezydencji niemieckiej. Ale oczywiście do porozumienia na Radzie Europejskiej wymagana jest jednomyślność - mówił Jarosław Gowin na konferencji prasowej polityków Porozumienia.

Zaapelował też do przywódców wszystkich państw unijnych, "żeby myśleli w kategoriach wspólnej Europy". - Polska i Węgry wspólnie z prezydencją niemiecką przedstawiają pewien plan dobrego porozumienia i liczymy, że ten plan zyska akceptację wszystkich liderów unijnych - zapowiedział.

I dodał, że jego partia nie opowiada się za blokowaniem budżetu UE za wszelką cenę. - Jako Porozumienie odrzucamy alternatywę "weto albo śmierć". Przez cały czas możliwe jest osiągnięcie rozwiązań, które zagwarantują i suwerenność Polski, i wspólną Europę, i respektowanie niezawisłych praw naszego państwa, i możliwość korzystania z setek miliardów złotych, które popłyną do nas z funduszy unijnych - mówił Jarosław Gowina podczas zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej.

Wicepremier zaznaczył, że jego ugrupowanie - Porozumienie - udzieliło jednoznacznego poparcia działaniom szefa rządu i pełnego mandatu do negocjowania "dobrego porozumienia" w imieniu społeczeństwa.

- To porozumienie umożliwi nam wszystkim, nie tylko przedsiębiorcom, nie tylko samorządowcom, ale każdej polskiej rodzinie korzystanie z ogromnych funduszy - podkreślił.

"Rozumiem i szanuję wątpliwości" Solidarnej Polski

Stanowisko Gowina różni się znacząco od tego, co prezentuje Zbigniew Ziobro. Bo to on i jego Solidarna Polska najgłośniej naciskają na wetowanie budżetu i programu odbudowy po pandemii koronawirusa.

- My - jako Porozumienie - udzielamy jednoznacznego poparcia działaniom premiera Mateusza Morawickiego. Wydaje się, że te działania mają też stuprocentowe poparcie ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Rozumiem i szanuję wątpliwości zgłaszane przez naszych partnerów z Solidarnej Polski - mówił lider Porozumienia. 

Podkreślił, że "na końcu musi się liczyć nie interes tego czy innego ugrupowania, nie partykularny interes poszczególnych partii, tylko musi liczyć się interes całej Polski". - Wierzę, że myślenie w kategoriach racji stanu, w kategoriach dobra Polski zwycięży u wszystkich polityków Zjednoczonej Prawicy - podkreślił lider Porozumienia.

Gowin zaznaczył, że "alternatywą dla rządu Zjednoczonej Prawicy są przedterminowe wybory". Przekonywał, że "na pewno nie służyłoby to Polsce". - W czasach pandemii powinniśmy się skoncentrować wyłącznie na dwóch rzeczach: po pierwsze na walce o zdrowie i życie Polaków, po drugie na walce o każde miejsce pracy, o każdą polską firmę, a nie po raz kolejny wdawać się w kontredanse wyborcze - oświadczył.

Jak dodał wicepremier, sondaże pokazują, że w wypadku przedterminowych wyborów, zakończyłyby się one "odsunięciem obozu prawicowego od władzy i to być może na długie lata". - Wierzę, że nikt z polityków Zjednoczonej Prawicy takiego scenariusza nie chce - mówił Gowin.

Duże pieniądze do podziału

Lider Porozumienia przypomniał, że jeśli weta nie będzie, to do Polski trafi ok. 700 mld zł. - Jako minister odpowiedzialny za gospodarkę chcę jednoznacznie podkreślić to, co mówiłem, już wielokrotnie - te pieniądze potrzebne są do tego, żebyśmy szybko wrócili na ścieżkę wzrostu, żeby skutecznie walczyć o dobrobyt polskich rodzin - przekonywał.

Gowin zapowiedział też, że jeśli w czwartek lub piątek osiągnięty w Brukseli zostanie "dobry kompromis", to jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia rozpocznie "cały szereg konsultacji - z przedsiębiorcami, samorządowcami i ekspertami na temat tego, jak wykorzystać te setki miliardów złotych". - Mogę państwu zagwarantować, że ani złotówka z nich nie zostanie zmarnowana, że Polska będzie potrafiła znakomicie te środki unijne wykorzystać - zapewnił Gowin.

W najbliższy czwartek i piątek podczas szczytu Rady Europejskiej odbędzie się kolejna tura negocjacji budżetowych. Unijni liderzy podejmą próbę rozwiązania obecnej sytuacji, w której Polska i Węgry zapowiadają zawetowanie projektu wieloletnich ram finansowych UE na lata 2021-2027, w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności.

DOSTĘP PREMIUM