Zbigniew Ziobro o dymisji wiceministra Kowalskiego: Traktuję to jako plotkę, która ma wywołać napięcie

- Nie bierzemy pod uwagę sytuacji, w której członek Solidarnej Polski, który składa wniosek w ramach ciał statutowych, jest z tego powodu karany w ramach koalicji - powiedział szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, odnosząc się do informacji o planowanej dymisji Janusza Kowalskiego.
Zobacz wideo

Dziś rano (15 grudnia) Polska Agencja Prasowa - powołując się na źródła w PiS - podała, że stanowisko wiceministra aktywów państwowych stracić ma Janusz Kowalski. Polityk Solidarnej Polski był jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników porozumienia ws. unijnego budżetu. W sobotę na posiedzeniu zarządu partii złożył wniosek o wyjście z koalicji rządowej. Według PAP decyzję o jego dymisji podjąć miał minister aktywów państwowych Jacek Sasin. 

Informację skomentował w Polskim Radiu 24 Zbigniew Ziobro. - Nie bierzemy pod uwagę sytuacji, w której członek Solidarnej Polski, który składa wniosek w ramach ciał statutowych, jest z tego powodu karany w ramach koalicji rządowej - powiedział lider Solidarnej Polski.

- PAP, która podała takie informacje, nie jest uprawniona do tego, żeby dokonywać tego rodzaju zmian [w rządzie - red.]. Traktuję to jako plotkę, która ma na celu wywołać napięcie wewnątrz środowiska koalicji - dodał.

Kowalski: Nie PAP zmienia skład rządu

W podobnym tonie wypowiedział się zresztą sam Janusz Kowalski. - To nie Polska Agencja Prasowa zmienia skład rządu. Jest umowa koalicyjna. Solidarna Polska, Porozumienie i PiS tworzą rząd. Działamy wspólnie dla dobra Polski - powiedział w RMF FM.

- Polityka jest grą zespołową. Nie widzę powodów, dla których miałbym się podawać do dymisji, tym bardziej że w sprawie ostatniego szczytu UE prezentuję konsekwentnie zdanie i ani o milimetr go nie zmieniłem - przekonywał wiceminister. 

Przypomnijmy, na szczycie UE w Brukseli w czwartek doszło do porozumienia przywódców unijnych ws. budżetu UE i funduszu odbudowy, które są powiązane z rozporządzeniem, wiążącym wydatkowanie środków unijnych z przestrzeganiem praworządności. Po groźbie zawetowania budżetu przez Polskę i Węgry, które sprzeciwiały się rozporządzeniu, Rada Europejska przyjęła wynegocjowane wcześniej konkluzje, określające kryteria stosowania mechanizmu praworządności.

Politycy Solidarnej Polski mówią wprost, że są niezadowoleni z decyzji premiera Morawieckiego o przyjęciu porozumienia. Ziobro w sobotę powtórzył, że rozporządzenie, które zakłada powiązanie wypłat unijnych środków z praworządnością jest sprzeczne z traktatami UE. - Będziemy konsekwentni w ocenie naszego stanowiska i jako Solidarna Polska będziemy głosować przeciwko ustaleniom szczytu - poinformował.

DOSTĘP PREMIUM