Andrzej Duda w końcu wysłał list gratulacyjny do Joe Bidena. W tym samym dniu co Putin

Po zakończonym głosowaniu Kolegium Elektorów, chciałbym pogratulować Panu pomyślnego wyniku wyborczego i życzyć udanej kadencji. Relacje Polski i USA, to filar bezpieczeństwa i stabilności europejskiej i transatlantyckiej - napisał Andrzej Duda do prezydenta-elekta USA Joe Bidena. Prezydent od początku listopada czekał ze złożeniem gratulacji.
Zobacz wideo

W liście opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta Andrzej Duda zaprosił też Joe Bidena do złożenia wizyty w Polsce.

"Po zakończonym głosowaniu Kolegium Elektorów, chciałbym pogratulować Panu pomyślnego wyniku wyborczego i życzyć bardzo udanej kadencji jako 46. Prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Relacje pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi są doskonałym przykładem tego, czym jest prawdziwe Partnerstwo Strategiczne i jakie cele można osiągnąć działając wspólnie" - napisał prezydent Duda w liście skierowanym do prezydenta-elekta USA.

Duda podkreślił, że "nasze Państwa i Narody podzielają te same ideały i wartości, których sednem są niewątpliwie wolność, sprawiedliwość, demokracja i prymat prawa międzynarodowego". "Na nich zbudowaliśmy mocne fundamenty naszej dwustronnej współpracy, która jeszcze nigdy nie była tak silna i wzajemnie korzystna. W ramach Polsko-Amerykańskiego Dialogu Strategicznego poszerzyliśmy partnerstwo w kluczowych obszarach, takich jak bezpieczeństwo i obronność, współpraca gospodarcza i innowacyjność" - zaznaczył.

Polski prezydent podkreślił, że "polsko-amerykańskie relacje stanowią filar bezpieczeństwa oraz stabilności europejskiej i transatlantyckiej". "Polska przyjęła z uznaniem i niezmiennie docenia fakt, że podczas Szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku, pod przywództwem prezydenta Baracka Obamy i Pana, jako urzędującego wówczas Wiceprezydenta, Stany Zjednoczone postanowiły zwiększyć swoją obecność wojskową w Polsce, wzmacniając jednocześnie wschodnią flankę Sojuszu i budując odporność całego NATO" - podkreślił polski przywódca.

"Przykładam również duże znaczenie do naszej współpracy w zakresie walki z pandemią koronawirusa, z którą społeczność międzynarodowa zmaga się od blisko roku" - oświadczył Duda. Jak zaznaczył, negatywne skutki COVID-19 dla zdrowia publicznego, gospodarki światowej, a także kontaktów międzyludzkich, są nadal trudne do przewidzenia. "Połączmy nasze wysiłki na rzecz skutecznego zminimalizowania tych zjawisk" - wezwał prezydent RP.

"Panie Prezydencie elekcie, gratuluję jeszcze raz zwycięstwa i życzę Panu w imieniu Narodu Polskiego sukcesów w sprawowaniu funkcji Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Oczekując na nasze przyszłe spotkania i dyskusje zarówno w formacie dwustronnym, jak i na forach międzynarodowych, pozwalam sobie serdecznie zaprosić Pana do złożenia wizyty w Polsce" - zakończył swój list Andrzej Duda.

Ze złożeniem gratulacji prezydent Polski czekał od początku listopada. Po tym, jak spływające z poszczególnych stanów informacje dotyczące wyników głosowania pokazały, że to Biden będzie prezydentem USA, Andrzej Duda pogratulował mu jedynie udanej kampanii wyborczej.

Władimir Putin też dopiero pogratulował

Po decyzji Kolegium Elektorskiego list gratulacyjny wysłał do Joe Bidena także Władimir Putin. Także prezydent Rosji do tej pory zwlekał z pogratulowaniem nowemu amerykańskiego prezydentowi.

W telegramie Władimir Putin życzył Bidenowi "wszelkich sukcesów". Wyraził przekonanie, że Rosja i USA mogą mimo rozbieżności we wzajemnych relacjach przyczynić się do rozwiązania problemów światowych i "wyzwań, z którymi świat ma obecnie do czynienia".

Putin nazwał Rosję i Stany Zjednoczone krajami, które ponoszą szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo globalne i stabilność międzynarodową.

Posłuchaj rozmowy z Włodzimierzem Cimoszewiczem.

DOSTĘP PREMIUM