Część firm musi zacząć godzić się z przebranżowieniem? "Miałam spotkanie z branżami, którym musiałam odmówić"

- Nie jestem od tego, żeby populistycznie opowiadać, w jaki sposób odnieśliśmy sukces. Na spotkaniach branżowych mówię, że budżet to nie jest worek bez dna - przyznała Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, która była gościem Jana Wróbla.
Zobacz wideo

Zastępczyni Jarosława Gowina w resorcie rozwoju, pracy i technologii odpowiadała na pytania o pomoc i wsparcie dla przedsiębiorstw. Jan Wróbel pytał m.in., na ile trafna i do udźwignięcia przez budżet jest strategia rozdawania dotacji państwowych. - 160 mld ze wszystkich wiosennych tarcz to były środki, które uratowały przedsiębiorców. Dziś mamy 5 mld z tarczy branżowej, 40 mld z tarczy finansowej. Jestem po spotkaniu z prezesem PFR (Polski Fundusz Rozwoju), z którym rozmawiałam o rozszerzaniu tarcz - być może - o kolejne komponenty - wyliczała Olga Semeniuk. 

W połowie grudnia w Dzienniku Ustaw opublikowana została tzw. tarcza 6.0, czyli tarcza branżowa. Przewiduje ona wsparcie dla firm z ok. 40 branż. Chodzi m.in. o zwolnienia z ZUS, świadczenia postojowe (ok. 2 tys. zł miesięcznie), tzw. małe dotacje w wysokości 5 tys. zł czy dofinansowanie miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w kwocie 2 tys. zł.

- Z kryzysem mierzy się cały świat i wydaje się, że to są realne działania, a nie żadne prowizorium. Nasz resort ma być adwokatem przedsiębiorców na wszystkich płaszczyznach - mówiła Semeniuk. I deklarowała, że poza doraźną pomocą dla przedsiębiorców jej resort tworzy "pakiet proinwestycyjny". - Co innego, jak wewnętrzne łańcuchy dostaw, co innego, jak strategiczne obszary gospodarki może nam zapewnić mocne odbicie w przyszłym roku. To nie jest tak, że rząd rozszerza budżet, o nie wiadomo jaką skalę, popyt i podać muszą się gdzieś spotkać - przekonywała. I deklarowała, że Polsce i tak udało się utrzymać poziom wyższy niż innym krajom europejskim - w tym przypadku wspomniała Hiszpanię, gdzie poziom bezrobocia sięga 15 proc. (w Polsce w III kwartale 2020 było to 6,1 proc.).

Nie wszyscy przetrwają

Jan Wróbel pytał m.in. o sytuację branży hotelarskiej, która nie tylko cierpi z powodu braku bieżących obrotów, ale może odczuwać skutki pandemii jeszcze przez wiele miesięcy, a nawet lat. Dziś w nocy opublikowane zostało rozporządzenie, które działanie branży sprowadza do obsługi jedynie niektórych podróży służbowych w okresie od 28 grudnia do 17 stycznia. A więc również w czasie ferii zimowych. 

- Pomoc nie opiera się tylko na bezzwrotnych narzędziach finansowych. To również wieloletnie kredyty, przekwalifikowanie, założenie nowego biznesu. Te narzędzia mają za zadanie obudować przedsiębiorcom osłonę, żeby nie musieli zwalniać pracowników. Naszemu resortowi zależy, żeby zachować równowagę między płynnością firm a pracownikami, który nie utracą pracy - deklarowała Semeniuk.

Jak dodała, sama tydzień temu spotykała się z branżami, którym "musiała odmówić". - Powiedziałam ich przedstawicielom, że musimy ich włączyć w przygotowywanie krajowego planu odbudowy - dodała. Mówiąc o przyszłości i nadchodzących zmianach, wskazała marsz w stronę automatyzacji i cyfryzacji, którego przyspieszenie obecnie obserwujemy. 

Lockdown po świętach. Zaszczepieni wyłączeni z części obostrzeń. 5 ważnych punktów rozporządzenia

DOSTĘP PREMIUM