Jakim RPO chce być Robert Gwiazdowski? Zdradza, których wpisów na Twitterze nie zamieściłby dziś

Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, działania policji - Roch Kowalski przepytał Roberta Gwiazdowskiego, w których sprawach interweniowałby jako RPO.
Zobacz wideo

Dr hab. Robert Gwiazdowski jest kandydatem PSL i Konfederacji na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlaczego zdecydował się kandydować?

- Od lat twierdzę, że stan praworządności w naszym kraju jest fatalny. Że prawa obywatelskie, przede wszystkim wolności obywatelskie, nie są przestrzegane. Dotąd "śmieszkowałem" sobie z tego, ale doszedłem do wniosku, że może trzeba spróbować wykorzystać wiedzę i doświadczenie żeby to jakoś naprawić - mówił w TOK FM.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Prowadzący audycję Roch Kowalski dopytywał kandydata o jego ocenę konkretnych problemów. W jaki sposób naprawić Trybunał Konstytucyjny? 

- Nie da się, Trybunał najpierw sam się skompromitował, potem został skompromitowany. Nie wierzę w to, żeby można było mu przywrócić autorytet - odpowiedział Gwiazdowski. - W 2016 roku pisałem, że PiS daje dzisiejszej opozycji instrumenty, żeby zrobiła to samo co dziś robi PiS, kiedy znowu wróci do władzy - dodał. 

Jego zdaniem sądownictwo konstytucyjne powinno - na wzór amerykański - spoczywać w rękach Sądu Najwyższego. Nie wykluczył jednak, że jako RPO byłby stroną w postępowaniu przed TK.

Na pytanie, czy uznaje legalność Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym odpowiedział: "Pewnie nie, ale to jest kwestia ustalenia, czy sposób wybrania KRS był zgodny z ustawą, którą uchwalił PiS". 

Działania policji podczas protestów? "Interweniowałbym"

Kolejne pytanie dotyczyło zatrzymana Elżbiety Podleśnej, aktywistki, która przyklejała wlepki z Maryją z tęczową aureolą. Przesłuchanie Podleśnej trwało pięć godzin, potem działaczkę zwolniono. Ciąży na niej zarzut obrazy uczuć religijnych. - Jeżeli było tak, jak pan to opisuje, to interweniowałbym - zapewnił dr Gwiazdowski. 

Jako RPO zająłby się też kwestią działań policji podczas protestów przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

- Mieszanie się w tłum funkcjonariuszy "w cywilu" i używanie przez nich nieregulaminowej broni, czyli pałek, jest sprzeczne z konstytucją - ocenił. 

Roch Kowalski pytał też Roberta Gwiazdowskiego, czy uważa, że ostatnie wybory prezydenckie w Polsce były legalne

- Nie. Nielegalność wyborów polega na tym, że odbyły się w niekonstytucyjnym terminie. Za przeprowadzeniem tych wyborów w tym terminie głosowała większość, bo i opozycja. ja wtedy pisałem na Twitterze, że w ten sposób tych wyborów wprowadzać nie można było bez wprowadzania stanu wyjątkowego - stwierdził kandydat na RPO.

Kontrowersyjne wpisy kandydata

Rozmowa dotyczyła też kontrowersyjnych opinii, którymi dr Gwiazdowski dzielił się w mediach społecznościowych.

Chodzi m.in. o twitterowy wpis z maja: "Skoro są wątpliwości konstytucjonalistów,czy upływ kadencji prezydenta powoduje 'opróżnienie' urzędu, a prezydent nie chce sam 'zrzec się urzędu', żeby go w ten sposób 'opróżnić', to trzeba go zastrzelić przed 6 sierpnia i wtedy będzie można przeprowadzić wybory zgodnie z konstytucją". W ten sposób dr Gwiazdowski odniósł się do dyskusji dotyczącej ogłoszenia daty wyborów prezydenckich.

- Rozmawiamy o moim poczuciu humoru czy o prawach i wolnościach obywatelskich? Nie przyszło mi wtedy do głowy, że będę kandydatem na RPO. Gdybym wtedy nim był, oczywiście bym takiego wpisu nie zrobił. Wtedy byłem zwykłym obywatelem, a zwykły obywatel ma zgodnie z konstytucją prawo do wolności słowa i wypowiedzi - bronił się w TOK FM.

Kontrowersje wzbudził też niedawny wpis Gwiazdowskiego, w którym komentował postulat Lewicy dotyczący zmiany prawnej definicji gwałtu tak, żeby zawierała konieczność wyrażenia świadomej zgody na seks.

"Zgoda na seks ma być na piśmie? Bo jak inaczej udowodnić, że była?" - napisał Gwiazdowski na Twitterze. Wpis spodobał się jego fanom, ale wiele osób oburzył. Odniosła się do niego m.in. producentka filmowa Marta Habior, opisując traumatyczne doświadczenie z własnego życia. Gwiazdowskiego i innych autorów podobnych komentarzy nazwała "oprychami".

- To się świetnie wpisuje w rolę Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeżeli zgoda na seks ma być świadoma i wyraźna - z czym się zgadzam - to zapytałem, na czym ma polegać wyraźność tej zgody - bronił swoich słów.

Zapewnił też, że jako RPO nie będzie wyróżniał żadnej grupy społecznej. 

- Jeżeli koncentrujemy się na jakiejś grupie społecznej, to nie koncentrujemy się na innej. Konstytucja została uchwalona przez i dla wszystkich obywateli. Tak się składa, że większość obywateli ma poważne problemy z funkcjonowaniem instytucji państwa. Zaczynając od funkcjonowania różnego rodzaju urzędów, na sądach kończąc. (..) Nasz kłopot polega na tym, że prawo jest źle stanowione, źle stosowane i bardzo często jest to złe prawo. To powoduje rozbieżności w orzecznictwie. Jeżeli mamy takie rozbieżności, które ponoć są kwintesencją niezawisłości sędziowskiej, to znaczy, że nie mamy pewności prawa i równości wobec prawa - przekonywał. 

Gwiazdowski zapowiedział, że jako RPO zamierza stosować dostępne mu instrumenty do przymuszenia sądów do ujednolicenia orzecznictwa.

DOSTĘP PREMIUM