Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry bez pomocy PiS-u wchodzi do Sejmu [SONDAŻ]

Gdyby partie tworzące Zjednoczoną Prawicę samodzielnie walczyły o sejmowe mandaty, to tylko PiS oraz Solidarna Polska zdobyłby mandaty. Na partię Kaczyńskiego chce głosować blisko 26 proc, wyborców, na ugrupowanie Ziobry 5, 4 proc. - wynika z sondażu opublikowanego przez "Rzeczpospolitą".
Zobacz wideo

"Z najnowszego sondażu Indicatora wyłania się scenariusz zmiany władzy, który może się spełnić w 2021 roku. Jeśli Zjednoczona Prawica pójdzie drogą sporów wewnętrznych, które doprowadzą do przyspieszonych wyborów – rezultat może być dla niej przykry" - informuje "Rz".

W sondażu zapytano respondentów, na kogo oddaliby głos, gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, przy założeniu, że partie tworzące koalicję rządową poszłyby do wyborów osobno. "Najważniejsza wiadomość dla Zjednoczonej Prawicy jest ta, że Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry zdobywa 5,4 proc., co daje jej samodzielny wstęp do Sejmu (Porozumienie tylko 2,8 proc. i się nie liczy). W dodatku utrzymuje liczbę mandatów. (...). To diametralnie zmienia układ sił na prawicy: Ziobro ma własny klub, ale prawica, nawet zakładając, że byłaby w stanie stworzyć koalicję, traci zdolność wyłonienia większości, a co za tym idzie – władzę" - podkreśla "Rz".

Z badania wynika, że na PiS chce głosować 25,7 proc. wyborców, na Platformę Obywatelską 20,3 proc. Ugrupowanie Szymona Hołowni może liczyć na 13,2 proc, głosów, Lewica 8,6 proc., Konfederacja 6,5 proc. Na Solidarną Polskę oraz na PSL chce głosować po 5,4 proc. wyborców.

Kłopoty z koalicją

Gdyby wybory skończyły się takimi wynikami, to Jarosławowi Kaczyńskiemu trudno byłoby utrzymać władzę.

"W wersji PiS i SP ma tylko 179 mandatów, w koalicji PiS, SP i Konfederacja – 205, a gdyby nawet dodać PSL-Koalicję Polską, można by liczyć na 223 mandaty. Za mało, by rządzić. – SP i Porozumienie miały być zderzakiem dla PiS, ale ich odejście pozbawia tę partię zwycięstwa – komentuje wyniki sondażu prof. Flis. – Scena polityczna zaczyna przypominać model skandynawsko-holenderski, gdzie zwycięska partia nie zbiera nawet jednej trzeciej głosów. Opozycja, nawet osobno, zbiera poparcie wystarczające do wyłonienia większości i to bez konieczności wsparcia Konfederacji. Większość sześciu mandatów mają razem KO, Polska 2050 i Lewica. Z PSL byłaby to większość komfortowa" - informuje gazeta.

DOSTĘP PREMIUM