Artur Soboń: W każdy poniedziałek do Polski przybywać będzie kolejne 300 tysięcy szczepionek

- Dojdą szczepionki Moderny. W styczniu powinno ich być 70 tysięcy, do końca marca 840 tysięcy, spodziewamy się, że do końca marca razm będzie to 6 milionów dawek, co pozwoli na zaszczepienie 3 milionów Polaków w pierwszym kwartale - przekonywał Artur Soboń z PiS w odpowiedzi na zarzuty, ze szczepienia idą za wolno.
Zobacz wideo

W "Wyborach w TOK-u" Izabela leszczyna wskazywała, że w procesie szczepień są błędy. 

- Gdzie jest Wojsko Polskie? Mobilne punkty powinny już jeździć do DPS-ów i szczepić tam pracowników, którzy są w grupie zero. Po drugie dystrybucję PiS wymyślił w taki sposób, który jest wygodny i bezpieczny dla urzędników - wymieniała. Chodzi o to, że szczepimy od poniedziałku do piątku, w sobotę i niedzielę odpoczywamy. - No prezes Agencji Rezerw Materiałowych wymyślił taki system. On jest zupełnie nieefektywny - twierdziła posłanka Platformy Obywatelskiej, która uważa, że powinna być ciągłość dostaw i zamówień i centra przechowywania zamrożonych szczepionek.

Dodała, też że za błąd uważa magazynowanie drugiej dawki po to, żeby była pewność zaszczepienia. - Przecież Komisja Europejska zawarła umowy z dwiema wielkimi firmami, a nie handlarzem bronią i nie trzeba się martwić, że dostaw nie będzie. Trzeba wyszczepiać jak najwięcej, bo te dostawy przyjdą - przekonywała. 

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Marcelina Zawisza, posłanka Lewicy też zwracała uwagę na chaos przy szczepieniach. - Już się dowiedzieliśmy na Komisji Zdrowia, że grupa "1" będzie zawężana, a nie rozszerzana. Jako społeczeństwo nie wiemy, kiedy będziemy się szczepić i w jakiej kolejności. To jest niedopuszczalne - stwierdziła. 

Na te zarzuty odpowiadał Artur Soboń, poseł PiS i wiceminister aktywów państwowych. - W każdy poniedziałek do Polski przybywać będzie kolejne 300 tysięcy szczepionek. Dojdą szczepionki Moderny. W styczniu powinno ich być 70 tysięcy, do końca marca 840 tysięcy, spodziewamy się, że razem do końca marca będzie to 6 milionów dawek, co pozwoli na zaszczepienie 3 milionów Polaków w pierwszym kwartale - przekonywał. Jak mówił, 6 tysięcy punktów jest przygotowanych nawet, żeby szczepić 4 miliony osób miesięcznie, więc termin wrześniowy - jest możliwy, a zależy od harmonogramu dostaw szczepionek.

Przyznał, że proces trzeba przyspieszyć, ale dopiero mamy początek i wygląda on lepiej niż w wielu państwach, tu wskazał Belgię i Francję.

Ustosunkował się też do zabezpieczania drugiej dawki. - O tym, ze zostawia się drugą dawkę decydują eksperci i robią tak wszyscy na świecie. Jeśli głos ekspertów będzie mówił, że lepiej jest więcej osób zaszczepić niż trzymać drugą dawkę, ocenimy ten sposób dawkowania - dodał. 

DOSTĘP PREMIUM