Borowski wyśmiewa weto Dudy. "Pan prezydent dostanie jakiś fancik i ustawa znów się pojawi w Sejmie, zobaczy pani"

Przed tygodniem Andrzej Duda zawetował nowelizację ustawy o działach administracji rządowej, którą przygotowała jego własna partia. Senator KO Marek Borowski przyznał w TOK FM, że "oczywiście dobrze się stało, że zawetował". Jednak na temat uzasadnienia tego weta miał wiele złośliwych uwag.
Zobacz wideo

Senatora szczególnie rozbawił podany przez prezydenta argument, że ustawa trafiła na jego biurko zbyt późno i na decyzję, czy ją podpisać miał 17 dni zamiast gwarantowanych przez konstytucję 21. - No śmiech bierze pusty! Ile razy on podpisywał ustawę w nocy, jak tylko ją dostał? - szydził Borowski.

Duda w uzasadnieniu do weta stwierdził także, że nie podoba mu się plan przeniesienia działu łowiectwo i leśnictwo z Ministerstwa Środowiska do Ministerstwa Rolnictwa. Z tym zastrzeżeniem Borowski akurat się zgodził. Jednak jego zdaniem w ustawie były "wady absolutne podstawowe", o których prezydent nawet nie wspomniał w uzasadnieniu weta.

- Pierwsza z nich jest taka, że w myśl ustawy, politycznych wiceministrów automatycznie przekwalifikowano by na członków służby cywilnej, która ma być apolityczna. Bez żadnego konkursu, bez wszystkich zasad, które tam obowiązują. I podwyższono by im płace - mówił gość TOK FM.

Druga wada, którą wymienił senator, to obniżenie poprzeczki dla kandydatów do pracy w służbach dyplomatycznych. - Nie musieliby znać już dwóch języków, w ogóle mieliby ograniczone kryteria. Według starej zasady “nie matura, a chęć szczera zrobi z ciebie oficera” - tłumaczył Borowski.

Prowadząca audycję Karolina Lewicka skorygowała swojego gościa. Wskazała, że w uzasadnieniu Dudy znajduje się zastrzeżenie dotyczące przenoszenia wiceministrów do służby cywilnej. Borowski skontrował, że prezydent skupił się wyłącznie na podwyżkach ich wynagrodzeń, oceniając, że "nie jest to najlepszy moment na takie zmiany". 

- Ale nie przeszkadzało mu za to, że politycznych funkcjonariuszy się przenosi do służby cywilnej, demolując ją bardziej niż już jest zdemolowana - ciągnął senator

- Dobrze się oczywiście stało, że to zawetował. Ale podkreślam te powody, bo za chwile się okaże, że pan prezydent dostanie jakiś fancik i ustawa znów się pojawi w Sejmie, troszkę zmodyfikowana. Zobaczy pani - przekonywał Lewicką,

DOSTĘP PREMIUM