Trzech kandydatów na RPO przed komisją. Po raz pierwszy doszło do konfrontacji

Sejmowa komisja sprawiedliwość zaopiniuje we wtorek kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. Politycy w sprawie wyboru następcy Adama Bodnara nie mogą porozumieć się od września ubiegłego roku.
Zobacz wideo

Choć procedura wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich trwa po raz trzeci, to po raz pierwszy podczas sejmowej dyskusji doszło do konfrontacji kandydatów. Obecnie jest ich troje.

Mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz stawiła się na posiedzeniu komisji po raz kolejny. Do tej pory Sejm głosami PiS dwukrotnie odrzucał jej kandydaturę. Rudzińską-Bluszcz popiera Koalicja Obywatelska razem z Lewicą, a przede wszystkim ponad 1000 organizacji społecznych. 

Zwracając się do posłów, tłumaczyła, dlaczego potrzebujemy nowego RPO. - Termin na zgłaszanie kandydatów na stanowisko RPO upłynął 10 sierpnia. Trzy dni wcześniej wybuchł w Warszawie duży protest podczas zatrzymania aktywistki LGBT Margot. Wśród zatrzymanych znalazły się osoby przypadkowe, które np. wyszły do sklepu i wracały z zakupami - przypomniała.

PSL-Koalicja Polska wycofała niedawno swoje wcześniejsze poparcie dla Rudzińskiej-Bluszcz. Wystawiła własnego kandydata, prof. Roberta Gwiazdowskiego, który przekonywał, że poradzi sobie na stanowisku.

- Jestem liberałem, a to liberałowie pierwsi ogłosili światu te prawdy oczywiste, że wszyscy ludzie rodzą się wolni, równi i mają prawo, by dążyć do szczęścia. Jestem adwokatem, więc wiem w praktyce, na czym polegają naruszenia wolności i praw obywateli. I jestem naukowcem, który zajmuje się przede wszystkim ekonomiczną analizą prawa, która dostarcza instrumentów, aby te naruszenia wolności były mniejsze niż są - mówił przed komisją.

Trzecim kandydatem jest zgłoszony przez PiS Piotr Wawrzyk, wiceszef MSZ, politolog i prawnik. Przed komisją zapowiadał swoje pierwsze kroki po wyborze. Chce promować wśród obywateli szczepienia przeciw COVID-19 i pilnować, aby wszyscy mieli do nich równy dostęp, w tym m.in. osoby "dotknięte bezdomnością, które w czasie pandemii znalazły się w jeszcze trudniejszej sytuacji".

Kandydata na Rzecznika Prawa Obywatelskich wybiera Sejm za zgodą Senatu. Na razie funkcję tę pełni Adam Bodnar, choć jego kadencja minęła. Czy teraz nowy RPO zostanie wreszcie wybrany? Zdaniem dziennikarza politycznego TOK FM Rocha Kowalskiego, szanse na to są minimalne.

- Wiadomo, że nikomu nie uda się zostać następcą Adama Bodnara. Na kandydatów popieranych przez opozycję w Sejmie nie zgodzi się PiS, a na kandydata PiS-u w Senacie nie zgodzi się opozycja - ocenił redaktor Kowalski.

DOSTĘP PREMIUM