PiS wybierze Wawrzyka RPO, a Senat zapewne go odrzuci. "Cała sytuacja wróci do punkt wyjścia"

Wiceminister spraw zagranicznych, poseł Piotr Wawrzyk zostanie dziś powołany przez Sejm - a dokładnie przez PiS - na Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednak większych szans na objęcie tej funkcji nie ma.
Zobacz wideo

Głosowanie w sprawie powołania Rzecznika Praw Obywatelskich w Sejmie odbędzie się wieczorem. Jego wynik jest raczej przesądzony, bo PiS w końcu po kilku miesiącach udało się wyłonić swojego kandydata. Jest nim Piotr Wawrzyk, poseł PiS i wiceminister spraw zagranicznych, który uzyskał ostatnio pozytywną rekomendację od sejmowej komisji sprawiedliwości. 

Jednak nawet sukces Wawrzyka w Sejmie nie musi sprawić, że stanie się następcą Adama Bodnara. Wybór nowego RPO musi zatwierdzić Senat. Poseł PiS Marek Ast pytany przez reportera TOK FM Wawrzyńca Zakrzewskiego, kiedy faktycznie zostanie wybrany następca, bądź następczyni Adama Bodnara ucieka od odpowiedzi. - Mam nadzieję, że Sejm wybierze pana profesora Wawrzyka. A co będzie w Senacie, to zobaczymy - ucina Ast. 

Z kolei Michał Kamiński, senator Koalicji Polskiej, przekonuje, że kandydatura Wawrzyka z pewnością przepadnie w Senacie. - Ja na pewno nie poprę Wawrzyka. Myślę, że nie ma żadnego powodu, żeby ktoś z opozycji demokratycznej go poparł. Dlatego cała sytuacja wróci do punktu wyjścia - mówi wicemarszałek izby.

Co oznacza, że procedura wyboru RPO przez parlament będzie musiała ruszyć po raz czwarty. Zanim bowiem PiS zgłosiło Piotra Wawrzyka, a Konfederacja i PSL Roberta Gwiazdowskiego, dwukrotnie jedyną kandydatką na RPO była Zuzanna Rudzińska-Bluszcz popierana przez wiele organizacji pozarządowych. Dwukrotnie partia rządząca odrzucała w Sejmie jej kandydaturę. 

Kadencja Adama Bodnara upłynęła we wrześniu ubiegłego roku, jednak zgodnie z prawem sprawuje swoją funkcję do czasu wyboru następcy. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM