Hołownia: Kuriozum, które stawia na głowie cały porządek prawny w Polsce

Szymon Hołownia stwierdził, że publikacja wyroku TK w Dzienniku Ustaw to "atak na polską rację stanu". - Jarosław Kaczyński, by ukryć nieudolność rządu w zarządzaniu lockdownami i szczepieniami, postanowił kolejny raz wypędzić w środku pandemii ludzi na ulicę - powiedział lider ruchu Polska 2050. Orzeczenie nazwał "kuriozum, które stawia na głowie cały porządek prawny w Polsce".
Zobacz wideo

Szymon Hołownia podczas konferencji prasowej przedstawił założenia swojej inicjatywy odnośnie uporządkowania relacji na linii państwo-Kościół, przy czym nawiązał również do sprawy opublikowania wyroku TK dotyczącego aborcji. Według polityka wyrok ten pokazuje, że Polska legislacja stała się zakładnikiem Kościoła instytucjonalnego.

- Wczoraj Jarosław Kaczyński, by ukryć nieudolność swojego rządu w zarządzaniu lockdownami, po to, by przykryć nieudolność w obsłudze Excela swoich ministrów, jeśli chodzi o zarządzanie Narodowym Programem Szczepień, postanowił po raz kolejny podpalić lont - stwierdził Hołownia. - Postanowił po raz kolejny wypędzić w środku pandemii ludzi na ulicę, by zmęczeni walką o swoje rodziny, o swoje firmy, o swoją przyszłość musieli jeszcze walczyć z dobierającym się im ponownie do ich sumień satrapą - dodał. 

Wyrok TK nazwał "kuriozum, które stawia na głowie cały porządek prawny w Polsce". - Religia może nakłaniać człowieka do heroizmu, ale nie może zmuszać do heroizmu przy użyciu środków karnych państwo - oświadczył. Jak zauważył, polska konstytucja celowo szczegółowo nie jest doprecyzowana w kwestii dopuszczalności przerywania ciąży, a "twórca konstytucji zostawił tę prerogatywę każdemu kolejnemu Sejmowi".

Hołownia ocenił, że "Sejm Kaczyńskiego przerzucił odpowiedzialność na TK, kierowany przez jego towarzyskie odkrycie". - To było to umycie rąk, wyparcie się odpowiedzialności - zaznaczył.

"To, co wczoraj się stało to jest atak na polską rację stanu. Po co Kaczyński to zrobił?"

- Jeśli chce pan być, panie wicepremierze Kaczyński, panem polskich sumień, jeżeli chce pan rzeczywiście mówić dziś do polskich kobiet, które są w dramatycznych sytuacjach z wyżyn swojego urzędu, to niech pan ma odwagę zrobić to bezpośrednio - apelował Hołownia. - Niech pan ma odwagę zrobić to z otwartą przyłbicą. Stanąć dziś twarzą w twarz ze wszystkimi tymi rodzicami, którzy otrzymają dziś niekorzystne wyniki genetycznych testów. Co pan im powie? Zasłoni się pan bełkotem prawnym, który wyprodukował sponsorowany przez pana politycznie Trybunał - zwracał się do prezesa PiS.

Lider ruchu Polska 2050 ocenił, że "to, co wczoraj się stało to jest atak na polską rację stanu". - Po co Kaczyński to zrobił? A może zrobił to po to, by powiedzieć biskupom: proszę bardzo, prawo religijne uczyniłem prawem państwowym. Czy nie mogę za to wymagać od was lojalności, kolejnych aktów wsparcia dla Zjednoczonej Prawicy - mówił Hołownia. Według niego fakt, że można takie podejrzenia wysuwać, pokazuje, "w jakim miejscu patologicznego zaplątania" znalazły się relacje państwa i Kościoła.

Podkreślał, że wielu katolików "ma poczucie taśmy produkcyjnej pomiędzy Episkopatem a obecną władzą". Pytał, gdzie byli obrońcy życia, gdy tysiące ludzi umierało z powodu złej jakości powietrza w Polsce. Przypomniał też wystąpienie Kaczyńskiego, w którym - jak stwierdził - prezes PiS "ogłosił się protektorem Kościoła katolickiego w Polsce". Jak ocenił, był to "policzek dla obywateli i dla katolików".

Hołownia mówił również o wściekłości i poczuciu głębokiego upokorzenia obywateli po wyroku TK, których część wyszła na ulice protestować. Jak ocenił, postawę Kaczyńskiego i PiS wobec nich można skwitować hasłem "słychać wycie - znakomicie". Dlatego, podkreślił, odpowiedzią na nią musi być "zimna, konsekwentna determinacja w działaniu".

DOSTĘP PREMIUM