Rządowy doradca każe kupić hantle i ćwiczyć w domu? "To był przykład porażki komunikacyjnej"

- Przejrzystość komunikacyjna rządu jest bardzo niska - stwierdził w TOK FM główny ekonomista "Pulsu Biznesu" Ignacy Morawski, komentując kryteria, jakimi rząd kieruje się przy otwieraniu poszczególnych branż.
Zobacz wideo

W czwartek rząd poinformował, że zdecydowana większość obostrzeń epidemicznych będzie przedłużona do 14 lutego. Zamknięte pozostają zatem restauracje, hotele, kluby fitness czy stoki narciarskie. Otwarte zaś - w reżimie sanitarnym - mają być galerie handlowe, muzea i galerie sztuki. W "Wywiadzie politycznym" w TOK FM Karolina Lewicka pytała swojego gościa o kryteria, jakimi - jego zdaniem - rządzący kierują się przy podejmowaniu decyzji. 

Zdaniem Ignacego Morawskiego, przedstawiciele rządu niewystarczająco jasno tłumaczą, dlaczego jedne branże są otwierane wcześniej, a inne później. Jak mówił, o ile w niektórych przypadkach wydaje się to oczywiste (tu wymienił m.in. kluby fitness, gdzie grupa ludzi skupiona jest w niewielkim pomieszczeniu zamkniętym i to grozi szybszym rozprzestrzenianiem się wirusa), o tyle w innych można mieć wątpliwości. 

- Przejrzystość komunikacyjna rządu jest pod tym względem bardzo niska. Mogłaby być wyższa - ocenił gość TOK FM. Odniósł się też do słów rządowego doradcy prof. Andrzeja Horbana, który kilka dni temu w RMF FM przyznał, że nie rozumie, dlaczego wszyscy "się do tych biednych siłowni przyczepili", skoro "równie dobrze można uprawiać sport na świeżym powietrzu" albo "kupić sobie hantle za parę groszy i poćwiczyć w domu".

- To rozczarowujące słowa, które nie doceniają wyzwania finansowego dla ludzi, ale też wyzwania psychologicznego dla tych, którzy siedzą w domach. Więc dla mnie to był przykład porażki komunikacyjnej i takich przykładów jest na pewno więcej - powiedział Morawski.

Ekspert "Pulsu Biznesu" przyznał z kolei, że rozumie, dlaczego rząd nie określa dokładnie, w jakim terminie będzie otwierał poszczególne branże. - Wszyscy chcielibyśmy, żeby polityka obostrzeń była wprowadzana w sposób przewidywalny, ale powołałbym się to na słowa Borisa Johnsona albo kogoś z przedstawicieli jego rządu, kto powiedział, że tego typu postulatu są nie do zrealizowania ze względu na fakt, że epidemia podąża bardzo nieprzewidywalnymi ścieżkami i rządy muszą reagować na bieżąco - mówił. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

DOSTĘP PREMIUM