"GW": PiS szuka następcy prezesa NBP Adama Glapińskiego. Na liście kandydatów ma być nawet premier

Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że szanse Adama Glapińskiego na drugą kadencję na stanowisku prezesa NBP są niewielkie, a PiS szuka już jego następcy. Politycy rządzącej partii spekulują, że prezesem banku centralnego mógłby zostać Mateusz Morawiecki.
Zobacz wideo

Adam Glapiński został wybrany na szefa NBP w marcu 2016 roku, jego kadencja kończy się w marcu 2021 roku. Choć mógłby sprawować tę funkcję przez kolejne sześć lat, to według informacji "Gazety Wyborczej", szanse na to są niewielkie.

Adama Glapińskiego coraz gorzej oceniają nie tylko ekonomiści, ale też prezes PiS. 

Choć niektórzy politycy Zjednoczonej Prawicy przyrównywali przewidywanie dotyczące planów prezesa PiS do "wróżenia z fusów". - Niemniej prezesa Jarosława Kaczyńskiego zniesmaczyła historia związana ze współpracowniczkami Glapińskiego, którym szef NBP zapewnił kosmiczne zarobki - powiedział nieoficjalnie w rozmowie z "GW" jeden z polityków rządzącej koalicji. 

"GW" twierdzi, że w dwóch źródłach usłyszała o planie Jarosława Kaczyńskiego, który zakłada, że jeżeli z powodu pogarszających się notowań rządu miałby zwolnić Mateusza Morawieckiego, to zapewniłby mu "miękkie lądowanie" właśnie w fotelu prezesa NBP. Jednak inni politycy obozu rządzącego stwierdzili, że to "spin przeciwników Morawieckiego", a "prezes będzie trzymał go na stanowisku premiera tak długo, jak się da", ponieważ "za dużo w niego zainwestował". 

- Morawiecki nie jest szykowany dziś na to stanowisko. Naczelnik wolałby przetrwać z nim całą kadencję. Niemniej jeśli okaże się to niemożliwe - sytuacja jest dynamiczna - to wtedy ewentualnie Morawiecki by poszedł do NBP - powiedział "Wyborczej" kolejny polityk Zjednoczonej Prawicy, który dodał też, że kandydatów na to stanowisko jest wielu. 

Słynna sprawa gigantycznych zarobków współpracowniczek prezesa Adama Glapińskiego, to nie jedyny powód jego kłopotów. Gazeta informuje, że sytuacji prezesa Narodowego Banku Polskiego nie poprawiły kontrowersyjne wypowiedzi o "nieprzebranych ilościach gotówki" w banku centralnym czy apelowanie do obywateli o "ciułanie oszczędności w bieliźniarkach".

Poza tym Glapińskiego rząd musiał namawiać do udziału w "tarczach finansowych", a pomimo kryzysu NBP nie organizuje żadnych konferencji prasowych. Nawet jeśli podejmuje kontrowersyjne decyzje. 

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM