"PO nie wie, w którą stronę chce iść, a reszta jest w takim lesie, że w głowie się nie mieści". Dr Oczkoś ubolewa nad opozycją

PO proponuje wspólny front całej opozycji w walce przeciwko PiS. Choć pozostałe ugrupowania jednak głównie "grymaszą", to zdaniem dr. Mirosława Oczkosia, akcja Platformy w jakimś sensie się udała. - Każdy komentator i polityk musiał się o tym wypowiedzieć. Na tym polu jest sukces - ocenił w TOK FM. Komentował też burzę w Porozumieniu. - Kaczyński będzie chciał politycznie udusić Jarosława G., żeby mieć czyste przedpole - uważa Oczkoś.
Zobacz wideo

Platforma Obywatelska zaczyna polityczny tydzień od zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy likwidującej TVP Info oraz znoszącej abonament radiowo-telewizyjny. To pierwsza inicjatywa w ramach ogłoszonej w sobotę nowej strategii politycznej partii. Pod hasłem Koalicji 276 Platforma chce doprowadzić do współpracy całej opozycji.

Zdaniem dr. Mirosława Oczkosia takie polityczne eventy należy oceniać poprzez reakcje potencjalnych przeciwników i przyjaciół. – Jeśli poczytamy to, co się mówi o wystąpieniach Budki i Trzaskowskiego, to można powiedzieć: po co tyle hałasu, skoro to było takie beznadziejne i bezsensu. Jeśli faktycznie by tak było, to raczej byłoby o tym zdarzeniu cicho – ocenił w TOK FM ekspert ds. wizerunku.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Gość Piotra Maślaka uważa, że Platformie udało się zasiać ferment w debacie publicznej.

– Każdy komentator i polityk musiał się o tym wypowiedzieć. Na tym polu jest sukces. Pytanie, czy będą w stanie utrzymać zainteresowanie mediów i wyborców. Bo w polityce przede wszystkim liczy się sukces. Nikt Jarosława Kaczyńskiego nie będzie rozliczał z decyzji, że wypuścił Adam Bielana, żeby zagryzł Jarosława Gowina. Jak będzie odpowiedni efekt, to wtedy będzie się go chwalić za strategiczne myślenie. Tutaj mamy dwóch młodych polityków, niby skazanych na porażkę, ale jakoś zamieszali w tym kotle -  wskazywał dr Oczkoś.

Ale też ubolewał, że cała atmosfera wokół sobotniej konferencji PO, źle świadczy o całej opozycji. – Szymon Hołownia płacze, że ktoś go zaprosił publicznie do współpracy, a jak podbierał posłów, to robił to po cichu. Z kolei jeśli jedynym problemem Lewicy jest to, że ktoś wziął ich logo, to ja im serdecznie gratuluję. Widać, że PO ciągle jeszcze nie wie, w którym kierunku ma iść. Z kolei pozostali są w taki lesie, że się w głowie nie mieści – podsumował.

Porozumienie powinno zmienić nazwę

Ekspert komentował też napiętą sytuację w Porozumieniu. W piątek wieczorem sąd koleżeński Porozumienia zdecydował o wykluczeniu Adam Bielana i Kamila Bortniczuka z partii Porozumienie. Obaj panowie nie uznają przywództwa Jarosława Gowina. Media donoszą, że za rokoszem Bielana stoi sam szef PiS Jarosław Kaczyński.

– Adam Bielan to doświadczony człowiek. Taki samobójca z politycznym pasem szahida, parę ugrupowań potrafił rozsadzić. W ogóle to Porozumienie Gowina powinno zmienić nazwę na Porozumienie Jarosława, wtedy byłoby łatwiej – ironizował dr Mirosław Oczkoś.

Jego zdaniem w polskiej politycy duża rolę odgrywają sentymenty. – A Jarosław Kaczyński jest najbardziej pamiętliwy. Czego nie zapomina? Ano krzywd prawdziwych, czy domniemanych. Gowin wiosną storpedował pomysł Sasina z wyborami kopertowymi, więc zemsta musi się odbyć. Kaczyński będzie chciał politycznie udusić Jarosława G., żeby mieć czyste przedpole – ocenił gość Pierwszego Śniadania w TOK-u.

DOSTĘP PREMIUM