KO: Domagamy się odwołania Tomasza Greniucha z funkcji szefa IPN we Wrocławiu

Apelujemy do prezesa IPN, aby natychmiast odwołał Tomasza Greniucha z funkcji prezesa IPN we Wrocławiu; na tym stanowisku nie może być człowiek, który toleruje hasła antysemickie i chodzi, heilując po mieście - oświadczyli posłowie KO Robert Kropiwnicki i Monika Wielichowska
Zobacz wideo

- Apelujemy do prezesa IPN, pana Jarosława Szarka, o to, żeby natychmiast odwołał pana Tomasza Greniucha z funkcji szefa wrocławskiego IPN - oświadczył na konferencji prasowej we wtorek poseł PO Robert Kropiwnicki.

Jak poinformował w ubiegłym tygodniu Instytut Pamięci Narodowej, stanowisko p.o. dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu objął dr Tomasz Greniuch. Jego kandydatura wzbudziła szereg kontrowersji, a media przypomniały, że Greniuch w przeszłości był członkiem Obozu Narodowo-Radykalnego. "Jako szef ONR na Opolszczyźnie Tomasz Greniuch bagatelizował zachowanie kilku członków grupy, którzy heilowali podczas obchodów rocznicowych III powstania śląskiego w 2006 i 2007 roku na Górze św. Anny" - pisała "Gazeta Wyborcza".

- Awans pana Tomasza Greniucha, przez lata działacza nacjonalistycznego Obozu Narodowo-Radykalnego, byłego szefa opolskich struktur ONR i ich rzecznika prasowego, który bronił heilujących narodowców, budzi ogromne kontrowersje - podkreśliła posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Wielichowska.

- Ten człowiek ma być gwarancją niezależności i obiektywności naukowej. Otóż to jest naturalne, że wpuszczanie brunatnych ludzi na wysokie instytucje państwowe skończy się bardzo śle dla nas wszystkich - ocenił z kolei Kropiwnicki.

Podkreślił, że nie dziwi go reakcja ambasady Izraela w Polsce, która opublikowała w ubiegłym tygodniu oświadczenie ws. Greniucha. "Ze zdziwieniem przyjęliśmy informację, że nowy dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu pan Tomasz Greniuch nie widzi nic złego we wznoszeniu ręki w nazistowskim pozdrowieniu. W Polsce, w kraju, który tak wiele wycierpiał pod okupacją hitlerowską, nie powinno być miejsca dla używania nazistowskich symboli. Pozostaje nam zachęcić pana Tomasza Greniucha do odwiedzenia Muzeum Auschwitz, którego misją jest przypominanie całemu światu o niebezpieczeństwach nazistowskiej ideologii" - napisano w oświadczeniu ambasady Izraela.

- Jeśli ktoś jest antysemitą, nie powinien sprawować publicznych funkcji, które mają na celu rozliczanie historii Polski. Nie chcemy, by historią Polski zajmował się antysemita (...) Jest mi wstyd, że musimy to w polskim Sejmie mówić, że trzeba komukolwiek o tym przypominać - mówił Kropiwnicki.

Jego zdaniem decyzja powinna zapaść jak najszybciej. - Jeżeli prezes IPN jej nie podejmie, powinien podjąć tę decyzję premier Mateusz Morawiecki i powinien jak najszybciej wpłyn±ć na prezesa IPN, żeby te decyzje zostały cofnięte - dodał.

Posłowie poinformowali również w imieniu wszystkich posłów KO o skierowaniu do prezesa IPN Jarosława Szarka pisma ws. nominacji p.o. szefa IPN we Wrocławiu, którą określili jako "skandal".

Do zarzutów pod adresem Tomasza Greniucha odniósł się w ub. tygodniu IPN. "Zarzuty kierowane przeciwko dr. Tomaszowi Greniuchowi dotyczą jego zachowań z czasów młodości. Wielokrotnie w ciągu ostatniej dekady przyznał, że były one błędem i przeprosił za nie" - podkreślił IPN.

Instytut podał, że "Greniuch zanim objął stanowisko p.o. Dyrektora Oddziału IPN we Wrocławiu przez ponad trzy lata pracował w Delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej w Opolu, a od blisko półtora roku nią kierował". "W tym czasie dał się poznać jako dobry organizator. Zaktywizował działalność Delegatury, otworzył ją na nowe środowiska, m.in. kombatanckie i samorządowe" - wskazano, dodając też, że "bezpośredni zwierzchnicy zawsze z największym uznaniem wypowiadali się o jego pracy".

Oświadczenie w tej sprawie wydał też sam zainteresowany. W opublikowanym na swojej stronie na Facebooku stanowisku przypomniał m.in. historię swojej rodziny walczącej z niemieckim i sowieckim okupantem. Napisał, że "jego młodzieńcze zaangażowanie w ONR wynikało z bezkompromisowych postaw wobec nazizmu i komunizmu mentorów ruchu", a symbole i gesty traktuje "jako młodzieńczą brawurę, często głuchą na zdrowy rozsądek i konsekwencje. Nigdy jednak nie miały one podłoża gloryfikowania totalitaryzmów!" – napisał Greniuch.

Jest on absolwentem Wydziału Historyczno-Pedagogicznego Uniwersytetu Opolskiego. W 2018 r. obronił rozprawę doktorską pt. "Historia Zgrupowania Oddziałów Leśnych VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem kpt. Henryka Flamego "Bartka" na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim im. Jana Pawła II. Wiceprezes ogólnopolskiego Stowarzyszenia Stop Korupcji oraz członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Do 2013 r. działacz Obozu Narodowo-Radykalnego. Zastępca redaktora naczelnego "Niezależnej Gazety Obywatelskiej".

DOSTĘP PREMIUM