Kiedy Polska ratyfikuje Fundusz Odbudowy? "Jesteśmy w grupie państw, które się nie spieszą"

Polski rząd nie spieszy się z ratyfikacją unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii. Tydzień temu projekt zablokowali ministrowie z Solidarnej Polski. Dziś w ogóle nie było go w porządku obrad rządu. Premier pytany o sprawę, stwierdził, że Polska jest "na początku całej drogi uzgodnień na szczeblu politycznym i rządowym". Mateusz Morawiecki dodał, że "nie ma w związku z tym pośpiechu".
Zobacz wideo

Fundusz Odbudowy nie powstanie, jeśli nie zgodzą się na to wszystkie kraje członkowskie. A to oznaczałoby, że pieniądze na odbudowę po pandemii dla krajów Unii nie będzie. Do tej pory ratyfikację Funduszu Odbudowy zakończyło osiem krajów.

Reszta, jak mówił w TOK FM europoseł Platformy Obywatelskiej Jan Olbrycht, ma to w planach. W Polsce ustawa w tej sprawie nie trafiła jeszcze do Sejmu i nie wiadomo, kiedy będzie procedowana.

- Czyli nawet nie mamy tego w planach - stwierdził gość Magazynu EKG. - Czekam na moment, kiedy rząd tę decyzję do parlamentu wniesie, żeby jak najszybciej ją procedować - dodał Olbrycht.

Dopytywany, ile jeszcze Polska ma na tę ratyfikację czasu, europoseł wskazał, że w Unii Europejskiej szacuje się, iż wszystkie kraje Wspólnoty zakończą prace nad Funduszem Odbudowy w swoich parlamentach najpóźniej na przełomie kwietnia i maja.

Polska wśród tych, którzy się nie spieszą

Rozmówca Macieja Głogowskiego zwrócił uwagę na to, że ratyfikacja nie załatwi całej sprawy. Bo ważnym elementem jest też powstanie Krajowego Planu Odbudowy. To dokument, który ma określać, w jaki sposób będziemy wydatkować pieniądze, które trafią do Polski z Funduszu Odbudowy. 

- A zatem to, czy mamy jeszcze czas, dotyczy dwóch zagadnień. Po pierwsze, czy mieścimy się w całym procesie ratyfikacji funduszu. I po drugie, gdzie jesteśmy z Krajowym Planem Odbudowy. Jak na razie jesteśmy w grupie państw, które się nie spieszą - ocenił Olbrycht.

Dziennikarz TOK FM przypomniał, że Komisja Europejska czeka na przesłanie Krajowych Planów Odbudowy do końca kwietnia. 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Premier Morawiecki uspokaja

Jakub Borowski z Credit Agricole uważa, że pieniądze i tak trafią do Polski. Przy czym największy transfer środków może nastąpić w latach 2022-23. Wyjaśniał, że wszelkie prognozy dotyczące rozwoju gospodarczego wskazują, że w tym właśnie okresie wzrost ten będzie najwyższy. Autorzy tych prognoz przewidują bowiem, że będzie to czas, w którym szczególnie odczujemy wpływ "deszczu unijnych pieniędzy". Zdaniem eksperta, nie przez przypadek tak się stanie.

- Pamiętajmy też o jednej ważnej okoliczności, jaką jest cykl polityczny. W roku 2023 mamy w Polsce zaplanowane wybory parlamentarne. Dla rządu wykorzystanie tych pieniędzy, które są w istocie darmowe, jest absolutnie fundamentalne - zwracał uwagę Jakub Borowski. 

O ratyfikację Funduszu Odbudowy premier Mateusz Morawiecki był pytany na dzisiejszej konferencji prasowej (23 lutego). Powiedział krótko, że Polska, podobne jak kilkanaście innych państw UE, jest "na początku całej tej drogi uzgodnień na szczeblu politycznym i rządowym". - Jestem przekonany, że spokojnie tę drogę przejdziemy tak jak inne kraje członkowskie. Nie ma w związku z tym pośpiechu - stwierdził.

Polska ma być trzecim pod względem przekazanych środków beneficjentem Funduszu Odbudowy. Do naszego kraju ma trafić blisko 60 miliardów euro.

DOSTĘP PREMIUM