Premier pokazał filary Krajowego Planu Odbudowy. "Nie będzie miał szans tego wdrożyć"

- Premier ma świadomość, że stoi na czele skompromitowanego, niemoralnego rządu i nie będzie miał szansy na wdrażanie tego Krajowego Planu Odbudowy. Pewnie dlatego nie ma dla tego planu serca - mówiła w TOK FM posłanka PO Izabela Leszczyna, komentując przedstawione przez Morawieckiego założenia Krajowego Funduszu Odbudowy.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki zaprezentował w piątek założenia Krajowego Planu Odbudowy. Jest to dokument, który będzie podstawą do otrzymania środków z unijnego Instrumentu na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Wskazuje on przeznaczenie pieniędzy na konkretne reformy, programy i inwestycje.

Jak mówił szef rządu, plan ten opierać się ma na pięciu filarach: transformacja cyfrowa, odporność i konkurencyjność gospodarki, dostępność i jakość systemu ochrony zdrowia, zielona i inteligentna mobilność oraz zielona energia i zmniejszenie energochłonności. 

Zgodnie z planem, do Polski trafi ponad 57 miliardów euro. Rząd chce, by pieniądze popłynęły m.in. do służby zdrowia. - Na ten cel przeznaczymy blisko 20 miliardów złotych - powiedział premier. Natomiast ponad 250 miliardów złotych ma zostać przekazane na rzecz transformacji energetycznej.

Morawiecki podkreślił też, że rząd "jest otwarty na różnego rodzaju propozycje i pewne przesunięcia". Krajowy Plan Odbudowy ma być teraz poddany konsultacjom, które potrwają do 2 kwietnia. 

Zdaniem posłanki Platformy Obywatelskiej Izabeli Leszczyny, szerokie konsultacje są "już niemożliwe", bo jest na to zwyczajnie za późno. Jej zdaniem, plan w kwietniu powinien być już gotowy, jeśli Polska chce uzyskać finansowe wsparcie na początku drugiej połowy roku. - Te zapowiadane konsultacje są zatem fikcją - stwierdziła. 

"Smutny nastrój, smutne miny"

Rząd przedstawił założenia KPO na specjalnej konferencji. Przemawiał na niej nie tylko premier Mateusz Morawiecki, ale też m.in. wicepremier Jarosław Gowin czy wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. Posłanka Leszczyna przyznała w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM, że zdziwił ją "smutny nastrój i smutne miny" występujących polityków. - Wydaje mi się, że premier Morawiecki ma świadomość, że stoi na czele skompromitowanego, niemoralnego rządu i nie będzie miał szansy na wdrażanie tego Krajowego Planu Odbudowy. Pewnie dlatego nie ma dla tego planu serca - skomentowała polityczka. 

Poza tym Leszczyna stwierdziła, że z konferencji przedstawicieli rządu "nie dowiedzieliśmy się niczego", o czym nie było wiadomo wcześniej, już z samego rozporządzenia w sprawie Funduszu Odbudowy. - Minister Buda twierdzi, że przedstawiany plan jest ambitny, bo zakłada, że 20 procent środków przeznaczymy na cyfryzację, a 37 procent na ochronę środowiska. Przecież to już dawno było napisane w rozporządzeniu, taki też był wymóg Komisji Europejskiej - przekonywała była wiceminister finansów. 

Ostro krytykowała rząd za to, że nie radzi sobie ani z transformacją energetyczną, ani z ochroną zdrowia. - Mamy zapaść. W Polsce do lekarza czeka się dłużej niż w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej. Może jedynie Bułgaria o palmę pierwszeństwa z nami walczy - komentowała.

Posłanka stwierdziła też, że w prezentacji premiera nie usłyszała żadnej "zmiany koncepcji rozwoju Polski". Nawiązała do inwestycji, o których wspominał premier i tu też nie zostawiła na nim suchej nitki. - Mateusz Morawiecki znowu powiedział o budowie CPK [Centralnego Portu Komunikacyjnego] oraz o przekopie Mierzei Wiślanej. To jest jakiś skandal - dziwiła się posłanka. - Przekop mierzei jest nierentowny i nigdy nie będzie. Zniszczyli jedynie środowisko i piękny kawałek polskiego wybrzeża. A CPK, szczególnie w sytuacji "pocovidowej" jest projektem po prostu poronionym - mówiła rozmówczyni Karoliny Lewickiej.

DOSTĘP PREMIUM