Wybory w Rzeszowie. Na kogo postawi Platforma? Były senator PiS: Mam wrażenie, że byłem sondowany

Przed wyborami prezydenta Rzeszowa nie mamy jednego kandydata Zjednoczonej Prawicy. Nie wiemy też, kto będzie walczył w barwach PO. Borys Budka zapowiedział, że wkrótce rozmowy mogą mieć "pozytywny finał". Wśród potencjalnych kandydatów jest prof. Aleksander Bobko. - Mam wrażenie, że byłem sondowany, jako ewentualny kandydat - przyznał były senator PiS w Poranku Radia TOK FM.
Zobacz wideo

Po rezygnacji Tadeusza Ferenca, który Rzeszowem rządził nieprzerwanie od 2002 roku, wybory prezydenta w tym mieście stały się ważną areną walki między rządzącą prawicą i opozycją. Na razie wiadomo, że na prawicy jest wielu kandydatów, a największa partia opozycyjna zastanawia się, kogo wystawić.

Jako pierwsza, bez konsultacji z pozostałymi partiami Zjednoczonej Prawicy, swojego kandydata zgłosiła Solidarna Polska. Został nim, zaproponowany również przez samego Ferenca, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Kandydatką PiS została później Ewa Leniart, a Porozumienie ma wyłonić kandydata w prawyborach.

Wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie, kto będzie kandydatem opozycji. Wśród nazwisk potencjalnych kandydatów pojawia się prof. Aleksander Bobko, były rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, były wiceminister nauki w rządach PiS (2015-2018) oraz były senator Prawa i Sprawiedliwości.

- Grozi nam to, że Rzeszów stanie się poligonem walki politycznej pomiędzy ugrupowaniami, które mają swoje centrale w Warszawie, które prowadzą politykę ogólnopolską - mówił w Poranku Radia TOK FM.  I przyznał, że spotkał się z Borysem Budką, gdy przewodniczący PO był w Rzeszowie.

- Rozmawialiśmy krótko, była to rozmowa nieformalna. Mam wrażenie, że byłem sondowany jako ewentualny kandydat. Nie wiem, jakie są plany polityczne, jakie decyzje zapadną po stronie Platformy czy szerszej koalicji. Na pewno nie chciałbym być kandydatem stricte partyjnym - zdradził prof. Bobko w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Prof. Bobko: Moja osoba spełnia kryteria

- Moja osoba spełnia kryteria, o których mówił pan przewodniczący Budka, bo jestem stąd, byłem rektorem, byłem członkiem zarządu miasta Rzeszowa 20 lat temu, a więc mam ten epizod samorządowy. Potem trochę się otarłem o politykę centralną w PiS, ale jeżeli ktoś śledził moje zachowania w PiS, to ja bym powiedział, że nie były to zachowania partyjnie. Zresztą nie byłem członkiem partii - podkreślił były senator Prawa i Sprawiedliwości.

Prof. Bobko zaznaczy równocześnie, że "nie odcina się" od tego, że przez cztery lata w Senacie reprezentował PiS. - Uważam, że wtedy zrobiono wiele dobrych rzeczy, natomiast nie wszystko mi się podobało. W kilku momentach dałem temu wyraz. Zapewne to sprawiło, że później nie dostałem rekomendacji - przyznał gość TOK FM.

- Mogłem startować kandydat jako niezależny, być może z poparciem opozycji, takie rozmowy też się wtedy toczyły, ale nie chciałem tego robić. Bo uważam, że to jest nieeleganckie tak przejść z jednego obozu do drugiego - stwierdził. 

Rozmówca Karoliny Lewickiej przyznał, że politycznie "jest w środku" sceny politycznej. - Mógłbym być zaakceptowany jako kandydat popierany (...) przez jakieś środowiska polityczne, partyjne, ale nie jako kandydat stricte tych środowisk. Jeżeli miałbym wystartować, podkreślałbym, że jestem kandydatem Rzeszowa, obywatelskim - podsumował prof. Bobko. 

Budka: Cenię pana rektora, ale żadnej decyzji nie podjęliśmy 

Tuż przed rozmową z byłym senatorem PiS, gościem dziennikarki był Borys Budka.

Szef Platformy Obywatelskiej stwierdził, że "nie chce zapeszać", ale rozmowy o wspólnym kandydacie opozycji mogą mieć niedługo "pozytywny finał". - Wszyscy wiemy, że Rzeszów będzie miejscem, w którym dojdzie do bitwy pomiędzy Polską samorządną a Polską zarządzaną centralnie. PiS rzuci wszystkie siły, by zdobyć to miasto - ocenił Budka.

Jak poinformował, dziś czekają go kolejne rozmowy "z przedstawicielami samorządu rzeszowskiego". - Staramy się wyłonić osobę, która będzie do zaakceptowania dla wszystkich ugrupowań opozycyjnych. Ale co ważniejsze, będzie osobą kompetentną, znającą samorząd - wyjaśnił. 

A zapytany o spekulacje dotyczące startu byłego senatora PiS prof. Andrzeja Bobki, powiedział: "Pojawiają się różne nazwiska, na razie nie będę odnosił do żadnego z nich. Cenię pana rektora, pana senatora". - To jest kwestia znalezienia wspólnej formuły dla opozycji, ale nie chciałbym przekreślać żadnego nazwiska, ale też żadnego promować. Żadnej decyzji nie podjęliśmy - podkreślił gość Poranka Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM