Adam Bodnar skarży decyzję UOKiK. "Przejęcie Polska Press przez PKN Orlen tylko pogłębi orbanizację mediów"

- W Polsce mamy nie tylko pełne podporządkowanie mediów publicznych i niewykonywanie przez nie misji publicznej, czyli pluralistycznego informowania o wszystkich sprawach, ale także mamy do czynienia ze swoistą orbanizacją mediów przez uzależnienie finansowe. I teraz transakcja PKN Orlen tylko i wyłącznie pogłębi ten proces - przekonywał Adam Bodnar w TOK FM.
Zobacz wideo

Rzecznik Praw Obywatelskich odwołał się do sądu od decyzji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie zgody na koncentrację polegającą na przejęciu przez PKN Orlen kontroli nad Polska Press. Adam Bodnar wniósł o uchylenie tej zgody, ponieważ uważa, że urząd nie wziął pod uwagę, czy nie dojdzie do ograniczenia wolności prasy.

Prezes UOKIK Tomasz Chróstny odmówił rzecznikowi przekazania akt dotyczących transakcji, gdyż według niego zawierają tajemnicę dotyczące przedsiębiorstwa.

- Musimy brać po uwagę, jaki wpływ (to przejęcie - red.) będzie miało na wolność mediów, na wolność słowa w różnych regionach. Dojdzie de facto do koncentracji w jednych rękach - państwowych - różnych przekaźników informacji - mówił Adam Bodnar w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM. Zaznaczył, że zarzuty dotyczące ograniczenia wolności prasy były już do prezesa UOKiK kierowane i nie zostały wzięte pod uwagę.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

- Jako obywatele mamy prawo do pozyskiwania informacji. Aby miały one wartość, muszą być rzetelne i przygotowane w sposób zgodny z etyką dziennikarską - mówił dalej Adam Bodnar. W jego opinii jeżeli media regionalne będą podporządkowane politykom, to będzie to zagrożone. 

Przypomniał też sprawę reklam - rządowych ogłoszeń związanych z pandemią koronawirusa. Wielu mediom rząd zapłacił za ich zamieszczenie, inne nie dostały takiej możliwości i publikowały ogłoszenia za darmo.

- W Polsce mamy nie tylko pełne podporządkowanie mediów publicznych i niewykonywanie przez nie zadań w zakresie misji publicznej, czyli pluralistycznego informowania o wszystkich sprawach, ale także mamy do czynienia ze swoistą orbanizacją mediów przez uzależnienie finansowe. I teraz transakcja PKN Orlen tylko i wyłącznie pogłębi ten proces - przekonywał Bodnar w rozmowie z Karoliną Lewicką. Dodał, że "media niezależne są coraz bardziej spychane na margines". - Bo one muszą nie tylko walczyć o widza, nie tylko walczyć o komercyjnego klienta, ale znajdują się w coraz trudniejszej sytuacji, bo podmioty, które mogą zamawiać ogłoszenia czy reklamy, z powodów politycznych zaczynają się tego obawiać. Przestrzeń wolności słowa się zawęża - tłumaczył Rzecznik Praw Obywatelskich i podkreślił, że "kwestie wolności słowa w zasadzie nie zostały wzięte pod uwagę przy tej decyzji". Zaznaczył też, że urząd nie powinien zasłaniać się tajemnicą dotyczącą transakcji. 

Co dalej z funkcją Rzecznika Praw Obywatelskich?

Na wtorek na godz. 13 zaplanowane jest posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej - rozpatrzony będzie wniosek o zbadanie konstytucyjności przedłużenia kadencji RPO. To już ósmy termin posiedzenia, dotychczas żadne się nie odbyło. Adam Bodnar, którego kadencja powinna się zakończyć we wrześniu 2020 roku, a który wciąż nie doczekał się wybory następcy, przyznał, że ma nadzieję, że i tym razem tak się stanie.

- Jeśli trybunał uzna, że przepis pozwalający sprawować funkcję rzecznika do czasu wyboru następcy jest niekonstytucyjny, to otwiera to furtkę do tego, żeby ominąć regulacje konstytucyjne i powołać kogoś, kto pełniłby funkcję rzecznika - tłumaczył w TOK FM. 

Jak dodał, "chodzi o to, czy będziemy mieć niezależny organ konstytucyjny, który będzie np. chodził na komisariaty policji czy przekazywał sprawy do sądu".

DOSTĘP PREMIUM