Senator PiS o Danielu Obajtku: Z tego, co wiem, pojawią się nowe okoliczności związane z osobą pana prezesa

- Napływają do mnie pytania, że jak to jest, że prezes Orlenu za nasze pieniądze remontuje sobie pałac. Ludzie nie rozumieją subtelności, tłumaczeń. Formalnie tam pewnie naruszenia prawa nie było, ale mimo wszystko istnieją niejasności wokół tych spraw - mówił w TOK FM Jan Maria Jackowski, senator PiS.
Zobacz wideo

Kolejny dzień przynosi kolejne rewelacje na temat prezesa PKN Orlen i byłego wójta Pcimia, Daniela Obajtka. Zdaniem posłów Koalicji Obywatelskiej Obajtek wbrew prawu nie zgodził się na ujawnienie oświadczeń majątkowych z czasów, gdy był szefem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Dzień wcześniej parlamentarzyści opozycji zarzucili szefowi PKN Orlen, że ma "nieujawnioną nieruchomość". - W jaki sposób ktoś, mając pensję 7 tys. zł brutto, byłby w stanie w ciągu dwóch lat wybudować pałac za 5 mln zł? - pytał poseł Cezary Tomczyk. Chodzi o brata Obajtka, leśniczego, który najpierw nowy dom postawił, a potem, aktem darowizny, przekazał go szefowi Orlenu. W tle wciąż są też "taśmy Obajtka" ujawnione przez "Gazetę Wyborczą". Według nich ówczesny wójt Pcimia - choć jako samorządowiec nie mógł tego zrobić - kierował w tylnego siedzenia konkurencyjną spółką. Potem miał skłamać w tej sprawie przed sądem.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Zdaniem senatora PiS Jana Marii Jackowskiego szef PKN Orlen powinien te wszystkie kwestie ze szczegółami wyjaśnić. - Bo to na różnych poziomach bulwersuje opinię publiczną. Dla wielu łączenie funkcji wójta z kierowaniem biznesem nie powinno mieć miejsca. A u innych emocje wywołuje to, że ktoś, kto ma nieruchomość typu pałac, korzysta ze środków publicznych, żeby ją wyremontować, choć twierdzi, że to na działalność fundacji - mówił Jackowski.

Chodzi o informacje o dworku, do remontu, którego milion złotych miało dołożyć Ministerstwo Kultury, a kolejne środki spłynąć miały od fundacji KGHM i PKO BP.

Senator PiS wskazywał, że sam podczas swoich dyżurów parlamentarnych z wyborcami musi się tłumaczyć z rewelacji wokół szefa Orlenu. - Napływają pytania, że jak to jest, że prezes za nasze pieniądze remontuje sobie pałac. Ludzie nie rozumieją subtelności, tłumaczeń. Formalnie tam pewnie naruszenia prawa nie było, ale mimo wszystko istnieją niejasności wokół tych spraw - żalił się gość "Wywiadu Politycznego" w TOK FM.

Jego zdaniem dotychczasowe wyjaśnienia Obajtka - za pośrednictwem jego prawnika i w wywiadach w przychylnych mu mediach - to zdecydowanie za mało. - Z tego, co do mnie dochodzi, to pojawią się jakieś nowe okoliczności związane z osobą pana prezesa. Robi się z tego trudna wizerunkowo sytuacja dla naszego obozu politycznego. Nie mówimy tylko o jakimś tam prezesie spółki Skarbu Państwa, tylko o osobie w szczególny sposób traktowanej przez najważniejsze osoby w państwie. Przecież uznawano jego gigantyczne zasługi, niezwykłe talenty. Musi to zostać wyjaśnione, najlepiej ze szczegółami i przez samego zainteresowanego - ocenił Jan Maria Jackowski.

DOSTĘP PREMIUM