Unia Europejska strefą wolności LGBTIQ. "To wyraźny sygnał w kierunku naszych władz"

Parlament Europejski uchwalił rezolucję, ogłaszającą Unię Europejską "strefą wolności LGBTIQ". - To wyraźny sygnał dla naszych władz, co jest akcpetowalne, a co nie - komentowała w TOK FM Karolina Gierdal, adwokatka z Kampanii Przeciw Homofobii.
Zobacz wideo

Rezolucja została przygotowana przez deputowanych, również polskich, z frakcji Europejskiej Partii Ludowej, socjalistów, Odnowić Europę, Zielonych i Lewicy. W głosowaniu 492 europosłów było "za", 141 - "przeciw", a 46 wstrzymało się od głosu. Z polskich europarlamentarzystów na tak byli politycy PO, PSL i SLD, z kolei sprzeciw wyrazili politycy PiS.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jak mówiła w TOK FM Karolina Gierdal, adwokatka z Kampanii Przeciw Homofobii, choć rezolucja PE jest tylko polityczną deklaracją, która nie pociąga za sobą zobowiązań prawnych, to jest to niezwykle ważny dokument. - I wyraźny sygnał w kierunku władz Polski, że UE nie zgadza się na wykluczenie i dyskryminację osób LGBTQ+. To mocny komunikat dla naszych władz, co jest akceptowalne, a co nie - wskazywała Gierdal.

Przypomniała, że działania europarlamentu to niejako odpowiedź na kroki niektórych samorządów, które ogłaszały swoje tereny strefami "wolnymi od ideologii LGBT". - Autorzy rezolucji powołują się na wiele raportów, dotyczących sytuacji osób LGBT w Polsce, między innymi na wspaniałe memorandum Komisarz Praw Człowieka Rady Europy z grudnia ubiegłego roku na temat stygmatyzacji takich osób w Polsce. Wskazywano też, że Polskę już dotykają konsekwencje finansowe związane z dyskryminacją osób nieheteronormatywnych, np. utrata funduszy norweskich czy odrzucenie przez Komisję Europejską wniosków o dofinansowanie z mechanizmu miast partnerskich - wyliczała gościni TOK FM.

Adwokatka podkreślała, że rezolucja to też część kampanii, w której chodzi o pokazanie solidarności z osobami LGBT w Polsce. - I wyrażenie sprzeciwu wobec łamania przez polskie władze praw tych osób. Cały czas czekamy na reakcję Komisji Europejskiej na skargę organizacji pozarządowych, że "strefy wolne od LGBT" naruszają prawo UE. Może ta decyzja europarlamentu pomoże zwrócić uwagę KE na tę sprawę. Do tego wczoraj doszły do nas informacje, że jeden z urzędników Ministerstwa Finansów wysłał do marszałków województw z uchwałami anty-LGBT ostrzeżenie, że mogą przez to stracić pieniądze z UE - tłumaczyła Karolina Gierdal.

Wojciech Muzal, prowadzący TOK360, przypomniał, że właśnie w czwartek resort sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry ogłosił, że "przygotował prewencyjne rozwiązania likwidujące lukę prawną, dzięki którym para homoseksualna nie będzie mogła adoptować dziecka". Zdaniem Gierdal akcja ludzi Ziobry w dniu przyjmowania rezolucji przez PE nie była przypadkowa. - Troska o dzieci to nasza wspólna sprawa. Wszystkie badania wskazują, że bycie w rodzinie heteroseksualnej i nieheteroseksualnej w żaden sposób nie wpływa na dziecko, jeśli chodzi o mierzalne czynniki. Takie dzieci niczym się od siebie nie różnią. Myślę, że zrobiono to po to, żeby nie mówić o rezolucji, a osoby LGBT po raz kolejny przedstawić jako wroga, który chce czynić dzieciom krzywdę - oceniła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM