Komisja ds. pedofilii zawiadamia prokuraturę w sprawie między innymi kard. Dziwisza. "Odważny i ciekawy ruch"

Miałem kontakt z osobami, które spotkały się z członkami komisji. Mam na myśli Janusza Szymika i Jakuba Pankowiaka, czyli osoby pokrzywdzone przez pedofilów w sutannach. Oni z szacunkiem wypowiadają się o spotkaniu z komisją - mówił w TOK FM mecenas Artur Nowak.
Zobacz wideo

Państwowa Komisja ds. Pedofilii skierowała do prokuratury zawiadomienie ws. sześciu duchownych, którzy mieli nie poinformować organów ścigania o molestowaniu dzieci przez podległe im osoby. Jak poinformował Onet, zawiadomienie dotyczy m.in. hierarchów kościelnych: Tadeusza Rakoczego, Stanisława Dziwisza, Romana Pindla i Piotra Gregera. Komisja w ostatnim czasie była ostro krytykowana przez ekspertów i polityków, między innymi za bierność w kwestii realizacji swoich obowiązków.

Zdaniem mecenasa Artura Nowaka, prawnika i współautora książki "Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos", taki ruch może być efektem nacisków mediów. - A także próbą odcięcia się od tego złego PR. Miałem kontakt z osobami, które spotkały się z członkami komisji. Mam na myśli Janusza Szymika i Jakuba Pankowiaka, czyli osoby pokrzywdzone przez pedofilów w sutannach. Oni z szacunkiem wypowiadają się o spotkaniu z komisją. Zostali wysłuchani, nalegano, żeby działali. To nie było spotkanie, żeby tylko je odhaczyć, oni dość dobrze i ciepło się o nim wypowiadają. Może komisja chce pokazać, że jest nie tylko malowana, ale też niezależna - wskazywał Nowak.

Jak ocenił, ruch w sprawie kard. Dziwisza i innych hierarchów jest dość ciekawy. - A nawet odważny. Warto zaznaczyć, że komisja poprosiła biskupów o akta dotyczące przestępstw seksualnych w Kościele od 2000 roku. My mieliśmy bardzo duży problem, żeby je zdobyć - mówił gość TOK FM.

Przypomniał, że zawiadomienie wobec kard. Dziwisza może dotyczyć sprawy Janusza Szymika. Mężczyzna był wielokrotnie gwałcony przez swojego proboszcza, a także przez kapelana kardynała Macharskiego, księdza Jana Wodniaka. Zdaniem Szymika kard. Dziwisz o wszystkim wiedział, ale nic w tej sprawie nie zrobił.

- Komisja na kanwie artykułu 240 Kodeksu karnego chce zbadać, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa, gdyż obowiązek zawiadomienia prokuratury o wiedzy o czynie zabronionym ma charakter permanentny, więc kardynał powinien zwrócić się z tym do organów ścigania. Komisja kojarzona była głównie z konserwatywną prawicą, ale ja ten ruch oceniam dobrze - ocenił mec. Nowak.

DOSTĘP PREMIUM