Posłowie PO powołują zespół śledczy, który zbada majątek Obajtka. "W kolejnych dniach prawda ujrzy światło dzienne"

Cezary Tomczyk i Marek Sowa ujawnili kolejne działki, z którymi powiązany jest prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Posłowie PO zapowiadają również, że wkrótce ujawnią kolejne nieruchomości, a do zbadania majątku Obajtka powołają poselski zespół śledczy. - Na czele Orlenu stoi człowiek, który w żaden sposób nie może wyjaśnić pochodzenia swojego majątku - mówił Cezary Tomczyk.
Zobacz wideo

Podczas konferencji prasowej w Sejmie szef klubu KO Cezary Tomczyk stwierdził, że "cały aparat państwa został zaangażowany", aby nie wyjaśnić sprawy majątku Daniela Obajtka. - Wygląda na to, że najważniejsze służby państwowe po prostu abdykowały. W sprawie Daniela Obajtka od kilku tygodni powinny rozpoczynać się kolejne postępowania - stwierdził. Zauważał też, że zamiast samego Obajtka, w jego imieniu wypowiada się rzeczniczka PKN Orlen. 

Zdaniem Tomczyka cała sprawa to "gigantyczna afera, prawdopodobnie jedną z największych afer od 1989 roku". - Na czele Orlenu stoi człowiek, który w żaden sposób nie może wyjaśnić pochodzenia swojego majątku, który, jak zostało udowodnione, wydawał siedmiokrotnie więcej, niż zarabiał. Takie rzeczy rzeczywiście dzieją się chyba tylko w PiS-ie - ocenił. 

Posłowie PO poinformowali również o kolejnych działkach, z którymi ich zdaniem powiązany jest szef Orlenu. Jak przekazał Marek Sowa, wśród nich jest choćby działka w Kopalnie warta 80 tys. zł, dwie działki warte 100 tys. kupione razem ze wspólnikami z TT Plast czy zakupiona w ubiegłym roku 22-arowa działka w gminie Myślenice. - To jednak nie wszystko, wiemy o nowych inicjatywach Daniela Obajtka - zaznaczał poseł. I zapowiadał, że w najbliższych dniach ujawnią kolejne nieruchomości powiązane z prezesem Orlenu.

- Udało mi się dotrzeć do oświadczeń majątkowych Daniela Obajtka, kiedy był radnym gminy Pcim. W tym oświadczeniu nie ma ujawnionych niektórych nieruchomości, mieszkań, o których w ostatnim czasie opinia publiczna była informowana - powiedział Sowa. 

Jak zapowiedział Cezary Tomczyk, nie cofną się pomimo gróźb, które otrzymali od pełnomocnika Daniela Obajtka.- Pełnomocnik Daniela Obajtka wysłał nam groźby. Grozi, że jeżeli nie zaprzestaniemy zajmowaniem się jego osobą, to będziemy musieli zapłacić po 50 tys. zł każdy - podkreślał. - Panie prezesie, czy panu jeszcze nie jest mało? Kolejne 50 tys. zł chciałby pan przeznaczyć na kolejny pałac lub mieszkanie? - pytał. 

Szef klubu KO zapowiedział również, że powstanie poselski zespół śledczy, który ma wyjaśnić sprawę majątku Daniela Obajtka. Mówił, że otrzymują nowe informacje o kolejnych nieruchomościach, a wszystkie doniesienia mają być weryfikowane i szczegółowo sprawdzane. - W ostatnich dniach otrzymałem bardzo dużo informacji. Kilkadziesiąt działek jest przedmiotem naszego skrupulatnego sprawdzania. Kiedy będziemy znali wszystkie szczegóły, w kolejnych dniach prawda o Danielu Obajtku ujrzy światło dzienne - zapewniał poseł Sowa.

Lewica zawiadamia CBA. "Ciągle pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi"

Z kolei posłowie Lewicy złożyli w poniedziałek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka, które miało polegać na przyjęciu korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. - Serial z Danielem Obajtkiem trwa, a my wszyscy jesteśmy jego świadkami. Pojawiają się już nie tylko dworki, nie tylko wille z basenem, ale też rabaty na apartamenty w Warszawie. Ciągle pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi. Ta Obajtkowa pajęczyna, ta sieć Obajtka wydaje się być wszędzie - mówiła na konferencji prasowej posłanka Lewicy Katarzyna Kotula.

Podkreśliła, że nie wiadomo, ile zarobił Daniel Obajtek, co i za ile kupił, na co było go stać. Jej zdaniem to, co dzieje się wokół Daniela Obajtka to sytuacja patologiczna. - Dlatego chcemy, by CBA się tym zajęło, bo od tego jest. Republika Obajtka ma się dobrze. To CBA powinno podjąć kroki w sprawie pana Daniela Obajtka - zauważyła posłanka.

Krzysztof Śmiszek zaznaczył, że konferencja prasowa odbywa się pod budynkiem CBA, "ponieważ ta instytucja w swoich zadaniach statutowych, ma przede wszystkim dbać, czy w życiu publicznym nie dochodzi do nadużyć". Poseł poinformował o złożeniu zawiadomienia do CBA o możliwości popełnienia przestępstwa na podstawie art. 228 Kodeksu karnego dot. przestępstwa korupcyjnego, przez prezesa Orlenu Daniela Obajtka.

- W ostatnich dniach media donoszą o kolejnych pałacach, dworkach czy nieruchomościach kupionych przez pana Obajtka. Teraz opinię publiczną obiegła wiadomość o ponad milionowej zniżce dla Daniela Obajtka na zakup apartamentu w jednej z luksusowych dzielnic w Warszawie. W zamian za to, spółka Orlen miała zasponsorować jedną z warszawskich akademii piłkarskich. To absurdalna sytuacja - oświadczył Śmiszek.

KO złoży doniesienie na działania prokuratury ws. Daniela Obajtka

Posłowie Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli jeszcze w sobotę, że złożą do prokuratury doniesienie na działania prokuratury i niedopełnienie obowiązków w sprawie Daniela Obajtka. - Złożymy doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuraturę, jeżeli chodzi o umorzenie sprawy pana Obajtka - oświadczył poseł KO Marcin Kierwiński.

Jak tłumaczył, "wtedy, gdy prokuratura otrzymała niezbite dowody na to, że zachodzą pytania, czy pan Obajtek prowadzi interesy prywatnej spółki będąc wójtem Pcimia i kłamał przed sądem, prokuratura nie zrobiła z tą sprawą nic". - Nawet nie przejrzała dokumentów, sprawa została umorzona  - powiedział Kierwiński.

Chodzi o sprawę, w której ówczesny wójt Pcimia był oskarżony o współpracę ze zorganizowaną grupą przestępczą, przyjęcie łapówki i oszustwo. Jak napisała "Gazeta Wyborcza", po dojściu do władzy PiS, prokuratura wycofała akt oskarżenia z sądu, a następnie wniosła go ponownie, ale już bez wątków dotyczących Obajtka. Te wątki zostały skierowane do innej prokuratury, gdzie je umorzono. 

Również w sobotę posłanka Agnieszka Pomaska, której towarzyszył Zbigniew Konwiński, zorganizowali konferencję prasową w Kopalinie, w powiecie wejherowskim ( woj. Pomorskie) pt. "Szlakiem dworów Daniela Obajtka". Obok dwojga polityków stanął wówczas brat szefa Orlenu Bartłomiej Obajtek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, który na bieżąco komentował wypowiedzi posłów, zarzucając im kłamstwa.

- Mam pełne pokrycie na swój majątek; zarzuty opozycji są niczym innym, jak jedną wielką nagonką, to pewne zlecenie - powiedział w poniedziałek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, pytany w TVP Info o zarzuty opozycji dotyczące jego majątku.

- Moje zeznania podatkowe od 2011 do 2013 r. były sprawdzane przez organy państwa, łącznie z aktami notarialnymi, z przepływami. Prokuratura umorzyła postępowanie. To było w 2013 r., kiedy prokuraturą kierował pan Andrzej Seremet - zauważył prezes PKN Orlen.

Odnosząc się do zarzutu posiadania wysokiego majątku Obajtek przypomniał, że od trzech lat kieruje PKN Orlen, a wcześniej był prezesem spółki Energa i prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. - Moje zarobki są zarobkami wysokimi. Mam pełne pokrycie na swój majątek - zapewnił.

Obajtek podkreślił też, że nie łamał prawa nie ujawniając swoich zeznań podatkowych, gdy pełnił funkcję szefa ARiMR. "Prawo mówi wprost. (...) Nie są one zeznaniami jawnymi. W żadnym wypadku nie łamałem prawa. Tak samo robili poprzedni prezesi ARiMR - wskazał. Ocenił też, że podnoszenie tego argumentu przez opozycję jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

- Moje zeznana podatkowe niech weryfikują organy ścigania, urzędy podatkowe, a nie pan poseł, który robi sobie hucpę polityczną, który w perfidny sposób naraża mnie na niebezpieczeństwo. Czegoś takiego w historii jeszcze nie było, aby podawano adres zamieszkania prezesa spółki, która jest spółką strategiczną. Panowie posłowie traktują mnie jak polityka. Nie jestem politykiem. Jestem prezesem spółki - oświadczył Obajtek.

Pytany o zarzut dotyczący zakupu apartamentu w Warszawie po zaniżonej cenie tłumaczył, że ten zarzut również nie jest prawdą. Argumentował, że ceny mieszkań w danym budynku różnią się od siebie. - Zapłaciłem cenę rynkową. (...) PO cały czas kłamie, zawyża cenę rynkową - podkreślił.

- Proszę zobaczyć, jeżeli chodzi o nieruchomość w gminie Kłaj, to dziś ceny nieruchomości w gminie Kłaj, to ok 5 tys. za metr kwadratowy, a ta nieruchomość była budowana w 2010 r. i teraz przelicza się tę nieruchomość, że to jest 17 tys. za metr kwadratowy - wskazał Obajtek.

Odnosząc się do zarzutów otrzymywania dotacji przez spółki powiązane z nim lub jego rodziną ocenił, że są one "wyssane z palca, po to by robić hucpę polityczną, a w tle są strategiczne interesy Polski".

DOSTĘP PREMIUM