Gowin nie dostał zaproszenia na konwencję PiS? Wicerzecznik Porozumienia kluczy

PiS zaprezentuje swój "Nowy Ład", ale wicerzecznik Porozumienia nie chciał zdradzić, czy na konwencję zostali zaproszeni pozostali liderzy Zjednoczonej Prawicy. - Mówiąc szczerze, o to Jarosława Gowina nie pytałem - stwierdził na antenie TOK FM Jan Strzeżek. Podał też, że Porozumienie nie poprze tego, by na lepiej zarabiających Polaków nakładać jakiekolwiek nowe opłaty.
Zobacz wideo

W sobotę ma zostać ogłoszony długo oczekiwany "Nowy Ład". Kilka dni temu Prawo i Sprawiedliwość pokazało spot promocyjny programu i przedstawiło jego 10 głównych haseł. Na spocie widać tylko logo PiS, wypowiada się Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki, choć teoretycznie jest to program gospodarczy całego rządu, w skład którego wchodzą przecież także koalicjanci - Porozumienie i Solidarna Polska.

Prowadząca czwartkowy "Poranek Radia TOK FM" Karolina Lewicka dociekała, czy ktokolwiek z PiS konsultował program z pozostałymi partiami ze Zjednoczonej Prawicy, czy tylko go zaprezentowano koalicjantom. - W zakresie merytorycznym wiem, że nasi eksperci regularnie się spotykają, część naszych uwag została uwzględniona. Jeszcze nie mogę zdradzić niespodzianki, jaka będzie miała miejsce w sobotę - stwierdził Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia,

- Mogę powiedzieć tylko, że nasze propozycje dotyczące wsparcia samorządów i ulg podatkowych zostały zaakceptowane przez naszych partnerów z PiS - ujawnił. Karolina Lewicka dopytywała jednak, czy Jarosław Gowin (lub ktoś w jego zastępstwie, ponieważ szef Porozumienia choruje na COVID-19) i Zbigniew Ziobro zostali w ogóle zaproszeni na sobotnią konwencję. - W kwestii formalnego zaproszenia, mówiąc szczerze, o to Jarosława Gowina nie pytałem - odparł Strzeżek. Po chwili jednak dodał, że "PiS chciałoby, żeby koalicjanci ten projekt poparli", bo bez posłów Solidarnej Polski i Zjednoczonej Prawicy nie ma większości w Sejmie, więc w tym kontekście był przekonany, że "takie zaproszenie się pojawiło". 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Jednak wicerzecznik Porozumienia wprost tej informacji nie potwierdził. Kluczył dalej, że skupiał się na sprawach merytorycznych i dokładnej treści projektu "Nowego Ładu". - Jestem przekonany, że ktoś z przedstawicieli Porozumienia pojawi się w sobotę. Myślę, że tego też by chcieli nasi partnerzy z PiS - podkreślił. - Traktuję to jako sprawę czysto techniczną. Najistotniejsze dla nas są te zapisy, o których mówiłem wcześniej - dodał. 

Strzeżek komentował również to, co według ustaleń "Gazety Wyborczej" ma się znaleźć w "Nowym Ładzie". Chodzi o pomysł, skąd wziąć dodatkowe pieniądze na system ochrony zdrowia. Jak czytamy w "GW", najprawdopodobniej wyłożą je przedsiębiorcy i osoby zarabiające ponad 7 tys. zł. Dziś składka zdrowotna wynosi 9 proc., z czego 7,75 proc. jest odliczane od podatku, jednak wkrótce dla osób bogatszych to odliczenie byłoby mniejsze. Nie wiadomo tylko, o ile. 

 - Tak jak nie podobała nam się propozycja zniesienia 30-krotności, tak samo teraz jesteśmy bardzo sceptyczni - powiedział wicerzecznik Porozumienia. Jak dodał, koronawirusowy kryzys gospodarczy to nie czas, żeby sięgać głębiej do kieszeni Polaków. - Po to w pierwszej kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy wprowadzaliśmy różne ulgi, zachęcaliśmy, żeby ta przedsiębiorcza, ambitna klasa średnia miała jak najlepsze warunki do bogacenia się, do funkcjonowania w Polsce - wymieniał. 

Jan Strzeżek zaznaczał, że jego partia takiego pomysłu nie ma zamiaru popierać. - Myślę, że nikt nie chciałby, żeby tej grupie, która ma na barkach rozwój gospodarczy polski, zabierać pieniądze - stwierdził. - Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby projekt wskazujący, kto miałby zabierać Polakom w trakcie koronakryzysu pieniądze, miałby zostać poparty przez Porozumienie - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM