Leszek Miller: Nigdzie nie przechodzę; to nie ja opuszczam SLD, ale SLD opuszcza mnie

Nigdzie nie przechodzę i nie życzę sobie być gdziekolwiek wcielany; nie ja opuszczam SLD, ale SLD opuszcza mnie - poinformował były szef SLD, były premier Leszek Miller odnosząc się do zjednoczenia SLD i Wiosny w Nową Lewicę.
Zobacz wideo

Liderzy SLD i Wiosny - Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń poinformowali w środę, że kongres zjednoczeniowy Nowej Lewicy, która powstanie z połączenia obu partii, odbędzie się na początku wakacji, albo tuż po wakacjach. To efekt decyzji, której władze obu partii podjęły po wyborach parlamentarnych pod koniec 2019 r.

Były szef Sojuszu swoje oświadczenie opublikował w czwartek w mediach społecznościowych. - Szanowni państwo, koleżanki i koledzy, „żegnam się z nimi, ale nie z wami” - tymi słowami zwracałem się 14 lat temu do członków Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej protestując przeciwko polityce ówczesnego kierownictwa. Dziś mówię to samo, ale tym razem nie ja opuszczam SLD, ale SLD opuszcza mnie - podkreślił europoseł.

Miller dodał, że oprócz niego tysiące ludzi traci swoją partię, z którą związało się na dobre i na złe. - Wszyscy my zostajemy przepisani do innej partii - bez uchwały kongresu, bez szerokich konsultacji, bez referendum. Mamy stać się członkami Nowej Lewicy bez wyrażenia indywidualnej zgody. Mamy być masą spadkową, którą można swobodnie przerzucić do zapowiadanej partii Biedronia i Czarzastego - zauważył.

- Każdy z nas musi zdecydować, czy przyjmuje takie warunki. Ja ich nie akceptuje, nigdzie nie przechodzę i nie życzę sobie być gdziekolwiek wcielany. Nie jestem meblem, który można dowolnie przesuwać z pokoju do pokoju - podkreśla w nagraniu Miller.

Polityk podziękował swoim koleżankom i kolegom z partii. - Strategiczne cele, które razem osiągnęliśmy, są już nie do powtórzenia. Nie można przecież dwa razy wstępować do Unii Europejskiej, ale można i trzeba bronić Polski przez zakusami wyprowadzania nas ze wspólnoty. W obliczu prawicy nienawidzącej wspólnej Europy jest to groźba realna - ocenia były premier.

- Stoimy przed nie lada wyzwaniem, ale jestem pewien, że na drodze budowy dobrej przyszłości zintegrowanej Europy oraz twórczej roli w tym dziele demokratycznej, zasobnej, sprawiedliwej Polski spotkamy się jeszcze nie raz. Do widzenia - kończy oświadczenie były szef SLD.

W 2007 r. Miller złożył rezygnację z członkostwa w Sojuszu po konflikcie z ówczesnymi władzami ws. startu w wyborach do Sejmu. Ostatecznie wystartował wówczas z listy Samoobrony. Rok później założył partię Polska Lewica. W 2010 r. jednak wrócił do SLD.

W ub.r. powstała fundacja Sojusz Lewicy Demokratycznej, która po zmianie nazwy partii na Nowa Lewica ma chronić starą nazwę i znak graficzny przed ewentualnym wykorzystaniem np. w kolejnych wyborach. Sekretarz generalny Sojuszu Marcin Kulasek jest jej prezesem, a w skład organu nadzoru wchodzą m.in. przewodniczący partii Włodzimierz Czarzasty i jej była już rzeczniczka Anna Maria Żukowska.

Zgodnie z danymi zamieszczonymi w Krajowym Rejestrze Sądowym, w celach działania fundacji wymieniono m.in. ochronę dziedzictwa polskiej lewicy, upowszechnienie zasad demokratycznego państwa prawa oraz kultury w życiu publicznym czy prowadzenie działań służących przejrzystości w życiu publicznym, społecznej kontroli nad instytucjami zaufania publicznego oraz przeciwdziałanie patologiom życia publicznego i społecznego.

SLD została założona w 1999 r. przez działaczy większości organizacji wchodzących w skład koalicji SLD. Koalicja ta była skupiona wokół partii Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej i zawiązana została w roku 1991.

DOSTĘP PREMIUM