Daniel Obajtek: Pierwsze mieszkanie po prostu dostałem. Kilka działek podarowali mi rodzice

Na wszystkie swoje nieruchomości mam pokrycie. Mam na to potwierdzenia notarialnie, wszelkie płatności dokonywane były przelewami. Zostałem przez służby wnikliwie sprawdzony, do 2018 r. włącznie. Mam czyste sumienie - uważa Daniel Obajtek.
Zobacz wideo

Prezes Orlenu w rozmowie z "Faktem" przekonuje, że z jego majątkiem wszystko jest w porządku i nie łamał prawa, gdy był wójtem Pcimia. - Uczciwie się dorabiałem - deklaruje. I wspomina: "Pierwsze mieszkanie po prostu dostałem".  - Tak jest w wielu polskich rodzinach, że rodzice starają się wyposażyć swoje dzieci na starcie - podkreśla Obajtek.

Rodzina pojawia się też w przypadku innych elementów majątku prezesa Orlenu. Pytany o majątek w czasach, gdy zaczynał być wójtem Pcimia, mówi: "Miałem kilka działek, które podarowali mi rodzice. Miałem też dom, który budowali rodzice i kredyt hipoteczny na 100 tys. franków szwajcarskich, a także mieszkanie, na które zrzucała się cała rodzina. W 2005 roku kupiłem drugie mieszkanie. To nie były działki czy nieruchomości w Poznaniu lub w Warszawie, mówimy o Małopolsce, do części działek nawet nie ma dojazdu. Na pewno nie miałem milionów na koncie".

"Sprawami rodzinnymi" tłumaczy to, że dom w Łężkowicach przepisał przed laty na brata. - Sprawa jest czysta. To są rodzinne sprawy dotyczące majątku mojej mamy i ojca. Nie złamaliśmy prawa. Brat wyjechał na Pomorze, a ja zostałem w Małopolsce, więc kwestie tego majątku zostały skierowane bardziej w moją stronę. Musiałem jednak brata spłacić. Oddałem mu dom, który był wtedy w budowie. Ale kiedy w 2016 roku ja też wyjechałem z rodzinnych stron, mama zmieniła zdanie. Nie ma w tym żadnej sensacji - deklaruje Obajtek.

Prezes Orlenu zapewnia, że "na wszystkie swoje nieruchomości ma pokrycie". - Mam na to potwierdzenia notarialnie, wszelkie płatności dokonywane były przelewami. Zostałem przez służby wnikliwie sprawdzony, do 2018 r. włącznie. Mam czyste sumienie, dlatego poprosiłem CBA o ponowną weryfikację - deklaruje. Ale ujawnić, ile ma nieruchomości, Daniel Obajtek nie chce.

Syn Beaty Szydło zatrudniony w firmie Obajtka

"Fakt" pytał też prezesa Orlenu o informacje dotyczące syna Beaty Szydło, który jest zatrudniony w firmie ERG Bieruń Folie, której udziałowcami są Daniel Obajtek i jego matka. Jak podkreśla były wójt Pcimia, nie zna osobiście syna byłej premier. - Może raz go widziałem - deklaruje Obajtek.

I dodaje: "Przyznaję, po mojej rekomendacji został zatrudniony na zwykłym stanowisku w prywatnym biznesie. Uważam, że zachowałem się przyzwoicie".

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM