Polityk Porozumienia nie wyklucza kolejnych transferów. "Padają pytania ze strony różnych posłów"

Wiem, że kilka osób z różnych ugrupowań i posłów niezależnych, dość przyjaźnie patrzy na nasze działania. Nie wykluczam, że takie transfery będą w najbliższym czasie - mówił tajemniczo w TOK FM poseł Porozumienia Stanisław Bukowiec.
Zobacz wideo

W minioną niedzielę (21 marca) posłanka i wiceszefowa klubu Lewicy Monika Pawłowska ogłosiła, że przystępuje do Porozumienia Jarosława Gowina. Ten polityczny transfer wywołał sporo komentarzy, bo przeskoczenie z ugrupowania lewicowego do konserwatywnej partii Jarosława Gowina zrobiła duże wrażenie.

Jak tłumaczył w TOK FM Stanisław Bukowiec, poseł Porozumienia, wolta posłanki Pawłowskiej to wynik tego, że program partii Gowina – szczególnie jego gospodarczej części -  zyskuje zainteresowanie. Gość Poranka Radia TOK FM nie wykluczył też, że pozyskanie Pawłowskiej nie musi być jedynym transferem do Porozumienia.

– Wiem, że kilka osób z różnych ugrupowań i posłów niezależnych, dość przyjaźnie patrzy na nasze działania. Nie wykluczam, że takie transfery będą w najbliższym czasie – zdradził Bukowiec. Dopytywany przez Macieja Głogowskiego o potencjalnych kandydatów na nowych polityków Porozumienia, Bukowiec odparł, że nie jest upoważniony do rozmów o szczegółach. -

Takie rozmowy, pytania ze strony różnych posłów padają – uciął poseł.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Zjednoczona Prawica to wielki namiot

Poseł Porozumienia musiał się też odnieść do poniedziałkowego wywiadu Zbigniewa Ziobry dla tygodnia "Sieci". - Premier Mateusz Morawiecki ma dużą umiejętność przekonywania kierownictwa PiS do polityki, która jednak rozmija się z naszym programem z 2014 r., który nie został nigdy odrzucony – powiedział szef Solidarnej Polski. Ugrupowanie ministra sprawiedliwości głośno i stanowczo protestuje przeciwko przyjęciu przez Polskę Funduszu Odbudowy z Unii Europejskiej – chodzi o 60 mld euro na przezwyciężenie kryzysu po pandemii.

Dziennikarz TOK FM pytał swojego gościa, czy Zjednoczona Prawica jeszcze w ogóle istnieje. – Zjednoczona Prawica to taki duży namiot, w którym mieszczą się posłowie o różnej wrażliwości i odmiennych poglądach na różne obszary życia. (…) Koledzy z Solidarnej Polski nie są przeciwni tym pieniądzom, tylko podnoszą w wątpliwość to, że zapisy Funduszu Odbudowy mogą wpływać na inne obszary życia. Np. w kwestii prawodawstwa - przekonywał Bukowiec.

"Ziobro zostanie przekonany"

Polityk partii Jarosława Gowina podkreślił, że gdybyśmy nie otrzymali pieniędzy z UE, to przyszłość polskiej  gospodarki rysowałaby się w czarnych barwach. Dlatego w Zjednoczonej Prawicy ma trwać przekonywania Ziobry do poparcia unijnego funduszu.

– Cały czas trwają rozmowy i myślę, że potrafimy dojść do porozumienia. Jesteśmy gotowi na to. Gdyby faktycznie ta sprawa była na tyle ostra, to oczekiwałbym, że każdy, kto mówi takie słowa, poszedłby krok dalej i ocenił, że w tej sytuacji koalicja trwać nie może. A Zbigniew Ziobro mówi w tym wywiadzie, że Zjednoczona Prawica to najlepszy projekt dla Polski – wskazywał Bukowiec.

- To po Zbigniew Ziobro tak buja tą koalicją? – pytał swojego rozmówcę Maciej Głogowskie. Poseł Porozumienia próbował tłumaczyć, że minister sprawiedliwości po prostu mówi o swoich zastrzeżeniach. – Solidarna Polska jest tą partią, która jest bardziej na prawo, jeżeli chodzi o nasz obóz. Ma bardziej radykalne poglądy. On artykułuje mocno swoje zastrzeżenia, bo chce je zaznaczyć. Myślę, że Zbigniew Ziobro zostanie przekonany we wspólnej rozmowie, że ten projekt jest Polsce konieczny – ocenił gość Poranka Radia TOK FM.

Dziennikarz przypomniał, że w obecnej kadencji Sejmu tarcia w Zjednoczonej Prawicy to norma. A to Solidarna Polska nie zgadza się na Fundusz Obudowy, a to Porozumienie występuje przeciwko PiS np. w sprawie wyborów kopertowych czy podatku od reklam. Członkowie tej partii, jak Andrzej Sośnierz czy Jerzy Maksymowicz, otwarcie też krytykują od dawna rząd w sprawie walki z pandemią.

Dlatego, jak mówił Głogowski, trzeba zapytać, czy koalicjantów łączy jeszcze coś poza stanowiskami.

W odpowiedzi poseł Bukowiec stwierdził, że to źle zadane pytanie. - To, że mamy czasem zdanie inne od kolegów, to jest elementem funkcjonowania koalicji. Panowie Sośnierz czy Maksymowicz, lekarze, zwracają uwagę na możliwość zastosowania innych scenariuszy na skuteczną walkę z pandemią. Dają takie podpowiedzi i rząd w niektórych momentach z nich korzysta - przekonywał polityk Porozumienia. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM