Przedterminowe wybory. Kto i kiedy może je zarządzić? Kto o nich decyduje?

Czy czekają nas przedterminowe wybory? To pytanie pojawia się w debacie politycznej co jakiś czas. Tym częściej, im silniejsze są napięcia w rządzie. Nie pomagają również problemy z walką z pandemią koronawirusa. Kiedy może dojść do wcześniejszych wyborów parlamentarnych?
Zobacz wideo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak może dojść do przyspieszonych wyborów?
  • Czy przedterminowe wybory w Polsce są możliwe?
  • Kiedy odbędą się następne wybory?

Przedterminowe wybory. Kiedy może do nich dojść?

Sytuacja społeczno-polityczna w Polsce była napięta jeszcze przed pandemią. Późniejsze niepewności i zagrożenia związane z COVID-19 przyniosły jedynie więcej pytań o losy obecnego rządu. Nic więc dziwnego, że mediach co jakiś czas wraca temat ewentualnych przedterminowych wyborów. Przypomnijmy, że w Polsce wybory do Sejmu i Senatu odbywają się co cztery lata, a więc kolejne wypadają dopiero w 2023 roku. W przypadku wyborów prezydenckich jest to pięć lat, zatem kadencja obecnego prezydenta kończy się w 2025 roku. Przedterminowe wybory musiałyby odbyć się przed upływem tych kadencji. Takie rozwiązanie stosuje się jedynie w szczególnych przypadkach.

Przyspieszone wybory - jak może do nich dojść? W Polsce przyspieszone wybory parlamentarne można zarządzić w trzech przypadkach: przy braku uchwalenia budżetu, trzech próbach uzyskania wotum zaufania dla rządu zakończonych niepowodzeniem i samorozwiązania Sejmu, do czego potrzebna jest jednak większość 2/3 głosów. Natomiast przyspieszone wybory prezydenckie przewiduje się w przypadku: śmierci Prezydenta, jego rezygnacji, przy stwierdzeniu nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej lub innych przyczyn nieobjęcia urzędu po wyborze, orzeczeniu przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności urzędującego Prezydenta do pełnienia swoich funkcji ze względu na stan zdrowia i orzeczeniu przez Trybunał Stanu złożenia z urzędu Prezydenta.

Przedterminowe wybory w Polsce. Czy możliwe?

Przedterminowe wybory w Polsce - czy są w ogóle możliwe? W Pierwszym Śniadaniu w TOK-u prof. Tomasz Słomka z Katedry Systemów Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego tłumaczył, że ewentualna decyzja o wcześniejszych wyborach nie jest "realnym rozwiązaniem", a jej realizacja wcale nie byłaby łatwa i prosta. Zdaniem eksperta taka decyzja nie należy jedynie do lidera największego ugrupowania. Zatem mimo rosnących niepewności scenariusz zakładający przyspieszone wybory nie wydaje się szczególnie prawdopodobny.

Jeżeli nie zostanie spełniona któraś ze szczególnych przesłanek, przedterminowych wyborów w Polsce nie będzie. Brak porozumienia wśród rządzących koalicjantów to jeszcze za mało, by prowadzić do tak radykalnych kroków. Jak przekonuje gość TOK FM, doprowadzenie do wyborów nie byłoby na rękę również opozycji. Bo w sytuacji, kiedy pogarsza się stan gospodarki, kiedy zaczyna coraz wyraźniej szaleć inflacja, kiedy widać, że kryzys nas jednak nie omija i nie ominie, to dlaczego opozycja miałaby się godzić na wybory i ewentualnie brać potem odpowiedzialność za ten stan gospodarki, który nas czeka - mówił. Jakiekolwiek informacje na temat przyspieszonych wyborów są więc wciąż jedynie plotkami.

DOSTĘP PREMIUM