Wiadomo już, co jest w filmie o ustaleniach podkomisji smoleńskiej. W sobotę pokaże go TVP

TVP pokaże dziś film z wynikami prac podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej. Jego główne założenia zostały już przedstawione.
Zobacz wideo

W czwartek w głównym wydaniu „Wiadomości” poinformowano, że Antoni Macierewicz przekazał Telewizji Polskiej materiał wideo z wynikami prac sejmowej podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej. W piśmie do prezesa TVP Jacka Kurskiego poprosił, żeby pokazać film 10 kwietnia wieczorem.

Tego dnia w TVP1 o godz. 20:35 miał zostać premierowo pokazany film Ewy Stankiewicz „Stan zagrożenia”, emisja została jednak przełożona.

Przed wieczorną premierą w TVP rzekome ustalenia podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza zostały wyemitowane w jednej z komercyjnych prawicowych stacji.

Autorzy podtrzymują swoje dotychczasowe opinie i próbują dowodzić, że 11 lat temu pod Smoleńskiej nie doszło do katastrofy, a celowego zamachu.

Dawno zdemaskowane teorie

Jak mówił w TOK FM Roch Kowalski, w materiale roi się od teorii, które już wielokrotnie były demaskowane przez ekspertów. Podkomisja Macierewicza w pełni kwestionuje ustalenia dot. przebiegu lotu.

W filmie padają też sformułowania, że „kłamcy smoleńscy ukryli fakty i rozmieszczenie szczątek samolotu”.

Tymczasem, jak przypomniał Roch Kowalski, PiS nie mówi już o „dochodzeniu do prawdy” ani kolejnych ustaleniach.

Po stronie politycznego sporu trwa zresztą konflikt o ustalenie prawdy o Smoleńsku. Teorie spiskowe Macierewicza kwestionuje na przykład Ewa Stankiewicz, która także kolportuje swoje hipotezy o zamachu.

Sytuacją są zirytowane nawet związane z PiS-em rodziny smoleńskie. Małgorzata Wassermann i Magdalena Merta publicznie kwestionują działania zespołu i prokuratury.

Opozycja domaga się rozwiązania podkomisji, której członkowie i rzekome prace nadal są opłacane z budżetu państwa.

Śledztwo ponownie przedłużone

Prokuratura z kolei po raz kolejny przedłużyła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej - tym razem do końca roku.

Jak poinformowała PAP prokuratura, w śledztwie prowadzonym przez zespół śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej "prowadzone są czynności dowodowe dostarczające nowe informacje pozwalające na wyjaśnienie przyczyn katastrofy". Z informacji prokuratury wynika też, że eksperci międzynarodowego zespołu biegłych, złożonego z naukowców z Polski, Portugalii, Danii i Szwajcarii, wydali opinie wstępne dotyczące przyczyn zgonów oraz mechanizmów powstania obrażeń stwierdzonych podczas ponownych sekcji zwłok ofiar katastrofy.

"Zespół pracuje nad wydaniem opinii uzupełniających. Do tej pory przedstawiono prokuraturze 58 takich opinii. Zakończenie pracy Międzynarodowego Zespołu Biegłych i wydanie opinii końcowej, która będzie ostatnim etapem pracy zespołu biegłych medyków nastąpi nie wcześniej, niż do końca roku 2021" - wskazała PK. 

DOSTĘP PREMIUM