TK znów nie zdecydował, co dalej z RPO. Julia Przyłębska zarządziła przerwę do wtorku

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej znów nie zdecydował, czy przepisy, które pozwalają RPO na pełnienie funkcji po zakończeniu kadencji, jeśli nie doszło do wyboru następcy, są zgodne z konstytucją. Po wysłuchaniu wszystkich uczestników postępowania Julia Przyłębska ogłosiła, że rozprawa zostanie wznowiona we wtorek o 9 rano.
Zobacz wideo

W poniedziałek po godz. 14 w TK rozpoczęła się rozprawa zainicjowana wnioskiem posłów PiS, którzy chcą zbadania konstytucyjności przepisu, zgodnie z którym Rzecznik Praw Obywatelskich pełni obowiązki po upływie swojej kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę. Jako reprezentant wnioskodawców, czyli grupy posłów PiS, w rozprawie wziął udział poseł tej partii Marek Ast, jako przedstawiciel Sejmu w TK pojawił się poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, a jako przedstawiciel Prokuratura Generalnego Stanisław Bończak. Na rozprawie obecny był również RPO Adam Bodnar.

Adam Bodnar wskazywał podczas rozprawy, że poprzedni RPO również pełnili swoją funkcję po wygaśnięciu kadencji, gdy nie wybrano jeszcze ich następcy. Ocenił też, że wniosek posłów PiS można "interpretować na różne sposoby" i "można się zastanawiać czy chodzi o instytucję RPO, czy o osobę samego Rzecznika. Natomiast poseł Ast ocenił, że przedłużanie "kadencji może trwać w nieskończoność" za sprawą głosowań w Senacie i przez to "rodzą się wątpliwości", a ustawa "wyraźnie określa" czas trwania kadencji RPO. Wtórował mu poseł Mularczyk mówiąc, że pat związany z RPO może trwać również w następnej kadencji parlamentu, a Bodnar mógłby "do emerytury" sprawować urząd PRO. 

Po wysłuchaniu wszystkich stron postępowania, Julia Przyłębska ogłosiła, że rozprawa zostanie wznowiona we wtorek 13 kwietnia o 9 rano. 

Spór o kadencję RPO Adama Bodnara 

Sprawę rozpoznawał skład pięciorga sędziów TK pod przewodnictwem prezes Julii Przyłębskiej. Sprawozdawcą był sędzia Stanisław Piotrowicz, a oprócz nich w składzie byli sędziowie Justyn Piskorski, Bartłomiej Sochański i Wojciech Sych. Adam Bodnar zawnioskował o wyłączenie ze składu poszczególnych sędziów, między innymi Stanisława Piotrowicza i Julii Przyłębskiej, ale jego wnioski zostały odrzucone. 

Trybunał Konstytucyjny zajął się wnioskiem o zbadanie przepisów o Rzeczniku Praw Obywatelskich, które pozwalają na pełnienie funkcji po zakończeniu kadencji, jeśli nie doszło do wyboru następcy. Z taką do sytuacją mamy do czynienia od września, odkąd dobiegła końca kadencja Adama Bodnara. Trybunał już 8 razy zmieniał termin rozprawy.

"Kadencja RPO wynikająca z konstytucji traktowana powinna być jako pierwszy wskaźnik jego legitymacji do działania. Z tą kadencją powinna iść synchronizacja kadencyjności w ustawie o RPO. Obecnie tego nie ma i dlatego zachodzi konieczność uruchomienia kontroli konstytucyjnej zaskarżonego przepisu" - wskazywali w swoim wniosku posłowie PiS.

Adam Bodnar wniósł o uznanie kwestionowanego przepisu za konstytucyjny. W swoim stanowisku do Trybunału podkreślał, że "wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby do osłabienia ochrony praw i wolności". O uznanie przepisu za niekonstytucyjny w stanowiskach do TK wnieśli Prokurator Generalny i Sejm.

Jak stwierdziło w poniedziałek biuro prasowe TK, w tej sprawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich "było niezwykle aktywne". "Kilkukrotnie przeglądał w siedzibie Trybunału akta w sprawie, podczas gdy w setkach skarg konstytucyjnych nie zrobił tego ani razu. Co więcej, RPO dotychczas również bardzo oszczędnie gospodarował swoim prawem do przystępowania do toczących się postępowań w kluczowych dla obywateli sprawach" - stwierdził TK. 

PiS ma problem z wyborem następcy Bodnara

Wniosek do TK miał w jakiś sposób pomóc władzy osunąć Bodnara z funkcji RPO, bo PiS ma poważny problem wyborem jego następcy. W tym tygodniu po raz czwarty Sejm ma próbować wybrać nowego rzecznika. W poniedziałek o godz. 18 zbierze się sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, by zaopiniować wnioski ws. powołania Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatami są: poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, dr Sławomir Patyra oraz działacz społeczny Piotr Ikonowicz.

Najbliżej wyboru RPO było za trzecim razem, gdy wiceminister spraw zagranicznych i poseł PiS Piotr Wawrzyk zyskał poparcie Sejmu. Jednak - zgodnie z przewidywaniami - jego kandydatura upadła w Senacie, gdzie większość ma opozycja. Bez zgody wyższej izby nie można powołać nowego RPO. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM