"Eksperymenty na ludzkich płodach". Po zarzutach prof. Wojciech Maksymowicz odchodzi z klubu PiS

Poseł Porozumienia Wojciech Maksymowicz odchodzi z klubu PiS. To ciąg dalszy sprawy związanej z wysuwanymi przez resort zdrowia zarzutami, jakie dotyczą jego działalności naukowej i badawczej. - Limit mojej skłonności do kompromisu skończył się - stwierdził polityk.
Zobacz wideo

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz mówił we wtorek, że resort dostał bardzo niepokojące informacje o możliwych eksperymentach medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem prof. Wojciecha Maksymowicza, które dotyczą płodów.

- Myślę, że kierując się przesłankami możliwych nieprawidłowości, daleko posuniętych nieprawidłowości, to pan profesor Maksymowicz powinien również oczekiwać jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy, bo może rzutować to na dalszą jego karierę - mówił. Resort zdrowia zażądał dokumentacji związanej z pracą naukową i badaniami medycznymi nadzorowanymi przez Wojciecha Maksymowicza.

Andrusiewicz dodał, że po zakończeniu tej kontroli wszyscy zastaną poinformowani o jej wynikach.

Maksymowicz w środę do sprawy odniósł się podczas konferencji prasowej w Sejmie. - Oświadczam, że nigdy ja, ani mój zespół nie prowadził eksperymentów na płodach, ani nie prowadził badań na żywych płodach ludzkich, ani na zwłokach płodów pochodzących z aborcji - oświadczył poseł. I dodał, że "skończyła się jego pula skłonności do kompromisu". Ogłosił, że odszedł z klubu parlamentarnego PiS. 

Zarzuty wobec prof. Maksymowicza. O co chodzi?

Profesor Wojciech Maksymowicz z Olsztyna poza tym, że jest posłem, to także aktywny lekarz i naukowiec. Jest kierownikiem Katedry Neurochirurgii na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. To głównie za jego sprawą w Olsztynie, przy Szpitalu Uniwersyteckim, powstała klinika Budzik dla Dorosłych.

Olsztyńscy lekarze pod kierownictwem prof. Maksymowicza prowadzili też badania w dziedzinie neurochirurgii, które miały pomóc w poszukiwaniu metod leczenia pacjentów kliniki. Jak napisała Interia, teraz resort zdrowia zażądał materiałów i domaga się informacji na temat eksperymentów medycznych w dziedzinie neurochirurgii z lat 2013-2020.

Pismo w tej sprawie, podpisane przez wiceministra Macieja Miłkowskiego, wysłano do Komisji Bioetycznej UWM pod koniec marca i do wiadomości szefa ministerstwa edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

Sprawa dotyczy eksperymentów, które budzą wątpliwości natury etycznej. - W imieniu rzecznika prasowego uprzejmie informuję, że Ministerstwo Zdrowia otrzymało bardzo niepokojące informacje o możliwych nieetycznych i pozaprawnych eksperymentach medycznych na płodach w zakresie neurologii wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod nadzorem prof. Wojciecha Maksymowicza - informuje 'Wyborczą Olsztyn" Justyna Maletka z biura komunikacji MZ.

Sam prof. Maksymowicz twierdzi, że te działania to efekt jego krytyki sposobu, w jaki rząd walczy z pandemią koronawirusa w Polsce. 

DOSTĘP PREMIUM