A co, jeśli PiS polegnie w sprawie Funduszu Odbudowy? "Na horyzoncie nawet przyspieszone wybory"

Jarosław Kaczyński nie może zastosować "wariantu wojskowego", czyli rozkazać Zbigniewowi Ziobrze, żeby jego partia zagłosowała po myśli PiS. Dlatego w kwestii ratyfikacji Funduszu Odbudowy musi zwrócić się o głosy do opozycji, a ta postawiła swoje warunki. Czym to wszystko może się to skończyć? Karolina Lewicka przewiduje, że nawet upadkiem rządu i przyspieszonymi wyborami.

Polska wciąż nie ratyfikowała unijnego Funduszu Odbudowy, z którego, w ramach Krajowego Planu Odbudowy, Polska ma otrzymać łącznie 58 miliardów euro, w tym 24 miliardy bezzwrotnej dotacji. Jak jednak przypomina dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka PiS w sprawie pieniędzy z UE nie ma większości w Sejmie. Przeciw jest jego koalicjant, czyli Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. 

Karolina Lewicka ocenia, że sprzeciw Ziobry powoduje fakt, że gościnne dotąd listy PiS mogą w 2023 roku już tak gościnne nie być, a Jarosław Kaczyński będzie miał dość swoich koalicjantów. Dlatego Ziobro ma dwa lata, aby zbudować samodzielna pozycję swojego ugrupowania tak, aby Solidarna Polska była w stanie osiągnąć próg wyborczy. Choć oficjalne Ziobro przekonuje, że chodzi o wspólne zadłużenie się krajów Unii Europejskiej, co narusza polską suwerenność i może grozić gospodarczą katastrofą. 

Zobacz wideo

PiS w tej chwili nie może też liczyć na opozycja, bo ta żąda, aby Krajowy Plan Odbudowy został naprawdę skonsultowany z samorządowcami, którzy później będą współdecydować o podziale środków. Co może się stać, jeśli Fundusz Odbudowy nie zostanie ratyfikowany? Lewicka ocenia, że taka klęska rządu może skutkować jego upadkiem lub powstaniem rządu mniejszościowego - bez Zbigniewa Ziobry. To jednak i tak może doprowadzić do przyspieszonych wyborów, bo opozycja z pewnością nie będzie sprzyjać mniejszościowemu rządowi PiS.

DOSTĘP PREMIUM