"GW" o "układzie wrocławskim". Ujawnia, do kogo popłynęły miliony z 1 proc. podatków

"Gazeta Wyborcza" ujawniła, jak pieniądze z 1 proc. podatków miały płynąć do fundacji i spółek Radosława Tadajewskiego, czyli powiązanego z Adamem Hofmanem biznesmena i jednego z członków tzw. układu wrocławskiego. Chodzi o miliony złotych, które z założenia miały iść na cele i organizacje społeczne.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" opisywała już, jak Bartłomiej Misiewicz miał pomóc Radosławowi Tadajewskiemu, biznesmenowi i jednemu z członków "układu wrocławskiego", w zdobyciu 40 mln zł dotacji. Gazeta ustaliła, że były rzecznik min. Macierewicza "dwoił się i troił", miał też na pomaganiu biznesmenowi zarabiać. Teraz ujawniła, jak pieniądze z 1 proc. podatków, który ma z założenia iść na cele i organizacje społeczne, wykorzystywał Tadajewski. "Interesy Tadajewskiego od lat zasilane są publicznymi pieniędzmi" - czytamy w "GW". 

"Przed laty jedna z jego firm dostała kilkaset tysięcy złotych unijnej dotacji i stworzyła mechanizm, który zapewnia miliony złotych wpływów z 1 procentu podatku dwóm związanym z Tadajewskim fundacjom. Te z kolei wspierają finansowo powiązane z nim firmy - i nakręcają kolejne biznesy" - pisze gazeta. Jak ustalili dziennikarze, Tadajewski najpierw miał stworzyć platformę do rozliczania PIT o nazwie Podatnik.info, a korzystające z niej osoby nie mogły wskazać dowolnej organizacji, na którą chciały przekazać 1. proc. podatku. "GW" opisuje, że w wypełnianym dokumencie pojawiały się automatycznie wyłącznie fundacje związane z Tadajewskim.

Z danych opublikowanych przez gazetę wynika, że w roku 2019, czyli pierwszym roku po przejęciu Fundacji Rosa przez Tadajewskiego, do fundacji wpłynęło z 1 proc. 3,1 mln zł, w kolejnym już 3,3 mln zł. "Blisko połowę tej kwoty fundacja niemal natychmiast pożycza dwóm spółkom - Podatnik.info (408 tys. zł) i Trinity Adventure (1,1 mln zł)" - czytamy dalej. Obie te spółki kontroluje Tadajewski.

Gazeta dodaje, że w 2011 roku wpływy z 1 proc. to już 6,7 mln zł., a w ciągu dekady do Fundacji Rosa miało trafić z 1 proc. podatku ok. 77 mln zł., co jak zauważa "GW" sytuuje ją w czołówce organizacji pozyskujących pieniądze z tego tytułu. "Przez ostatnie lata w fundacji Rosa pracowały m.in. żony Roberta Pietryszyna i Dawida Jackiewicza oraz matka Adama Buraka (członka zarządu PKN Orlen). Członkiem rady programowej fundacji Rosa jest dziś Piotr Wojtyczka, kolejny członek tzw. układu wrocławskiego" - czytamy dalej. 

"GW" zauważa też, że to Fundacja Rosa stoi za akcją BohaterON, która ma upamiętniać m.in. uczestników Powstania Warszawskiego, a hojnie dotuje ją PKN Orlen. Partnerami akcji są m.in. PGE, PGNiG, fundacje PZU i PWPW i Ministerstwo Kultury, a w komitecie honorowym zasiada premier. 

Jak pisze dalej gazeta, w 2015 roku Fundacja Rosa powołuje do życia inną fundację, czyli Sensorię. Tam w radzie programowej zasiada Karol Kotowicz, w przeszłości pracownik agencji R4S,a  dziś urzędnik kancelarii premiera. "Sensoria ma szczęście - powstaje i wkrótce na jej konto spływa strumień pieniędzy z 1 proc. podatków. W 2018 r. na konto Sensorii wpływa z tego tytułu blisko 14 mln zł. Rok później - kolejne 11 mln zł." - czytamy. 

"GW" opisuje kolejne powiązania finansowe, spółki i fundacje, pomiędzy którymi przepływały pieniądze, a trop kilkukrotnie wiedzie do Orlenu. Natomiast na niektóre pytania kierowane do Radosława Tadajewskiego dziennikarzom odpisywał mec. Maciej Zaborowski, czyli pełnomocnik Daniela Obajtka, które reprezentuje również PKN Orlen. 

Układ wrocławski, czyli grupa, która obsadzała spółki Skarbu Państwa

Tzw. układ wrocławski to biznesowa grupa, która miała powstać wokół byłego rzecznika PiS Adama Hofmana. Mieli się w niej znajdować (oprócz Hofmana): Dawid Jackiewicz, były minister skarbu w rządzie PiS od listopada 2015 r. do września 2016 r., dziś pracujący w należącej do Orlenu czeskiej firmie Unipetrol; Robert Pietryszyn, były działacz PiS i były prezes Lotosu od maja do listopada 2016 r., dziś partner agencji R4S.

Poza tym Adam Burak, wychowanek Pietryszyna, od lutego 2018 r. w Orlenie, dziś wiceprezes ds. promocji i marketingu, prawa ręka szefa koncernu Daniela Obajtka. Mariusz Antoni K., były poseł PiS, wykładowca na Akademii Sztuki Wojennej, od 2019 r. podejrzany o korupcję, Zbigniew Girzyński, poseł PiS, były współpracownik spółki R4S; Piotr S. (personalia zmienione), przez dziesięć lat agent CBA w delegaturze we Wrocławiu; Radosław Tadajewski, biznesmen, znajomy Hofmana i Pietryszyna.

- Gdy nastała "dobra zmiana" to ministrem Skarbu Państwa został Dawid Jackiewicz. Adam Hofman, już wtedy poza polityka w związku z tzw. aferą madrycką, rozpoczął działalność w biznesie. Dochodziło jednak wtedy do procederu, w którym - jak opisuje to CBA - Jackiewicz z Hofmanem mieli ustalać składy spółek Skarbu Państwa. Do rad nadzorczych mieli trafiać ich znajomi. To najbardziej jaskrawa i ewidentna rzecz jaką zaobserwowały służby. Do tego powiązana z Hofmanem agencja PR miała dostawać zlecenia ze spółek - opowiadał w TOK FM Konrad Szczygieł z Fundacji Reporterów, współautor tekstów w "GW".

DOSTĘP PREMIUM