Trybunał Julii Przyłębskiej nie wyda decyzji ws. prawa unijnego. Pawłowicz ogłosiła przerwę

Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej na razie nie wyda stanowiska w sprawie tego, czy polskie przepisy są ważniejsze niż te unijne. Sędzia Krystyna Pawłowicz ogłosiła przerwę w rozprawie do 13 maja.
Zobacz wideo

Od godziny 13 w Trybunale Konstytucyjnym Julii Przyłębskiej trwała rozprawa na temat tego, czy Polska ma obowiązek respektować tzw. środki tymczasowe zarządzane na przykład przez TSUE. W tle całej sprawy było m.in. funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która - zgodnie z decyzją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie powinna orzekać. Ale polskie władze nie zrealizowały zalecenia i Izba Dyscyplinarna SN cały czas pracuje.

Rozprawa trwała niespełna godzinę. Po tym, jak Małgorzata Bednarek z Izby Dyscyplinarnej przedstawiła uzasadnienie wniosku, Krystyna Pawłowicz ogłosiła przerwę. Gdy skład sędziowski wrócił z pauzy, przewodnicząca zakomunikowała, że rozprawa została odroczona. - TK dopuścił przedstawienie stanowiska przez przedstawiciela SN tylko dlatego, że jest ono powszechnie znane wszystkim uczestnikom postępowania. Jeśli chodzi o wniosek złożony przez przedstawiciela RPO, to w celu umożliwienia przedstawicielom RPO zapoznania się z pismami [chodzi o stanowisko Sejmu, które wpłynęło wczoraj do RPO.], jak również umożliwienia drugiemu pełnomocnikowi udziału w rozprawie, TK ogłasza przerwę do 13 maja do godz. 12. Uznajemy uczestników postępowania za powiadomionych - powiedziała Pawłowicz i zakończyła rozprawę. 

Po rozpoczęciu rozprawy Paweł Filipek, przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich, który jest uczestnikiem sprawy, złożył wniosek o odroczenie w celu umożliwienia wzięcia udziału w rozprawie drugiego pełnomocnika Rzecznika oraz zapoznania się z uzyskanym we wtorek obszernym stanowiskiem Sejmu w tej sprawie.

Sprawę tę rozpatrywało pięcioro sędziów pod przewodnictwem byłej posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. Sprawozdawcą ma być sędzia Bartłomiej Sochański, a w składzie będą jeszcze: Zbigniew Jędrzejewski, Stanisław Piotrowicz i Justyn Piskorski. 

Co dalej ze środkami tymczasowymi UE?

Generalnie przedmiotem przedstawionego Trybunałowi przed ponad rokiem pytania "jest ocena zgodności z Konstytucją RP przepisów Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie zobowiązania państwa członkowskiego przez Trybunał Sprawiedliwości UE do wykonania środków tymczasowych w sprawach dotyczących ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej". Środki tymczasowe są swoistym zabezpieczeniem udzielanym do czasu wydania wyroku przez TSUE.

Pytanie zostało skierowane po postanowieniu wydanym 8 kwietnia ub.r. przez TSUE. Trybunał unijny postanowił wtedy zobowiązać Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Wniosek o tymczasowe zawieszenie do czasu wydania ostatecznego wyroku złożyła Komisja Europejska. Polski rząd argumentował, że wniosek jest nieuzasadniony. Dzień później - 9 kwietnia ub.r. - Izba Dyscyplinarna, rozpatrując sprawę immunitetową sędziego, postanowiła ją zawiesić i skierować pytanie do TK odnoszące się do zastosowania się do orzeczonych środków tymczasowych.

W uzasadnieniu pytania Izba Dyscyplinarna wskazała m.in., że Polska została zobowiązana przez TSUE do wykonania środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania sądownictwa "mimo tego, że sprawy te nie zostały przekazane do gestii Unii Europejskiej i jej organów na podstawie umowy międzynarodowej".

Zdaniem Izby Dyscyplinarnej narusza to konstytucyjne zasady przekazywania kompetencji organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu i powoduje, że państwo będzie działać z naruszeniem zasady demokratycznego państwa prawnego i zasady legalizmu.

W skierowanym do TK stanowisku w tej sprawie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wskazało, że nie ma podstaw prawnych do stwierdzenia niekonstytucyjności zaskarżonych przepisów w całości, ale zastosowane przez TSUE środki tymczasowe budzą zasadniczy sprzeciw resortu.

Prokurator Generalny wniósł o uznanie niekonstytucyjności obowiązku państwa członkowskiego UE polegającego na wykonaniu środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej tego państwa. Z kolei RPO zawnioskował o umorzenie sprawy przez TK "z uwagi na niedopuszczalność wydania orzeczenia". Według Rzecznika Trybunał Konstytucyjny nie jest uprawniony do oceny orzeczeń TSUE".

Po postanowieniu TSUE izba wstrzymała rozpatrywanie spraw dyscyplinarnych sędziów. Rozstrzyga jednak sprawy dyscyplinarne innych zawodów prawniczych oraz sprawy immunitetowe sędziów, w tym m.in. sędziów: Igora Tuleyi, Beaty Morawiec i Józefa Iwulskiego.

Izbę Dyscyplinarną SN przed TK reprezentuje sędzia Małgorzata Bednarek, która sformułowała przed ponad rokiem pytanie w tej sprawie. W rozprawie biorą też udział przedstawiciele: prezydenta, Sejmu, Prokuratora Generalnego, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i RPO.

DOSTĘP PREMIUM