"To będzie bardzo ciekawy dzień". Fundusz Odbudowy dziś w Sejmie. Jak zachowa się opozycja?

Sejm na specjalnie zwołanym dziś dodatkowym posiedzeniu zajmie się ratyfikacją unijnego Funduszu Odbudowy. - Brak poparcia i głosowanie przeciwko przyjęciu Funduszu Odbudowy może nie być jasne dla Polaków, a szczególnie dla elektoratu Koalicji Obywatelskiej czy Polskiego Stronnictwa Ludowego - mówił w TOK FM prof. Mikołaj Cześnik.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość nie ma większości do przegłosowania kluczowej dla rządu ustawy. Przeciwna temu jest Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Dlatego wszystko zależy od opozycji. Głosowanie "za" Funduszem zapowiedziała już Lewica - po tym jak w poniedziałek rząd poinformował, że przesłał do Brukseli finalną wersję Krajowego Planu Odbudowy wraz z poprawkami.

Koalicja Obywatelska chce z kolei odsunąć głosowanie o co najmniej dwa tygodnie. Chodzi o to, by w tym czasie samorządy mogły jeszcze usiąść do negocjacji z rządem. Lider PO Borys Budka apelował w weekend - także do Lewicy - o przełożenie głosowania. - Nie kupujcie kota w worku. Dajcie czas stronie samorządowej, która była blisko wynegocjowania dobrych dla Polski warunków, żeby te 14 dni jeszcze wykorzystać - mówił. 

Jednak Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej podkreślał, że krajowe negocjacje dotyczące treści KPO są już zakończone. - Spotkania z samorządami nie dotyczy treści KPO. Ta sprawa jest zamknięta. Natomiast nasze spotkania i zespół, który powołaliśmy, dotyczy pracy nad wdrażaniem Krajowego Planu - powiedział. 

O godzinie 16, przed głosowaniem na sali plenarnej Sejmu, nie będzie już debaty tylko wystąpienia klubowe. Posłowie będą mogli głosować tylko na tabletach, nawet ci obecni na sali. To decyzja marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Elektorat może nie zrozumieć głosowania przeciw

Profesor Mikołaj Cześnik - politolog z Uniwersytetu SWPS i Fundacji Batorego - powiedział w Pierwszym śniadaniu w TOK-u, że to będzie "bardzo ciekawy dzień", bo wciąż nie wiadomo, jak finalnie zachowa się opozycja. - Nie tylko opozycja, ale i Polacy stoją przed dość trudnym wyborem. Z jednej strony te pieniądze są nam potrzebne, a z drugiej istnieje takie zagrożenie, że te środki akurat przez ten rząd będą wykorzystane nie tak, jak będzie to potrzebne - mówił. 

Podkreślił jednak, że brak poparcia i głosowanie przeciwko przyjęciu Funduszu Odbudowy może nie być jasne dla Polaków, a szczególnie dla elektoratu Koalicji Obywatelskiej czy Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Sam jestem ciekaw, jak to się potoczy - przyznał. 

Profesor Cześnik ocenił, że opozycja za mało wykorzystała ruch, który pojawił się wokół Krajowego Planu Odbudowy ze strony samorządowców czy organizacji pozarządowych. - Myślę, że teraz płaci "frycowe" za to, że nie miała w tej sprawie jednolitego frontu - powiedział. Ekspert nadmienił, że sprawą drugorzędną - ale też istotną - jest fakt, że na pieniądze z Funduszu Odbudowy czekają nie tylko Polacy, ale też szereg innych państw Unii Europejskiej "poturbowanych" przez kryzys wywołany pandemią. - Nieroztropnie byłoby do tego [Funduszu] nie przystąpić - stwierdził. 

Jeszcze we wtorek przed południem zaplanowane jest - z inicjatywy Koalicji Obywatelskiej - spotkanie w Senacie z udziałem samorządowców oraz przedstawicieli opozycyjnych klubów parlamentarnych w sprawie KPO.

DOSTĘP PREMIUM