Beata Szydło w Solidarnej Polsce? "Nic tak nie łączy jak wspólny wróg"

- Ciągle zapominamy o dość istotnej osobie w polskiej polityce, czyli o Beacie Szydło. Jeżeli Zjednoczona Prawica by się podzieliła i Solidarna Polska by kandydowała oddzielnie, to zastanawiałbym się, czy przypadkiem pani Beata Szydło nie dołączy do Zbigniewa Ziobry - mówił w TOK FM Andrzej Bobiński, dyrektor zarządzający Polityki Insight.
Zobacz wideo

W Zjednoczonej Prawicy na razie trwa pewnego rodzaju "zawieszenie broni". Nie słychać o nowych sporach i coraz częściej pojawiają się opinie, że może uda się koalicji dotrwać do wyborów. Obserwatorzy sceny politycznej nie mają jednak wątpliwości, że w przyszłym głosowaniu nie będzie już wspólnej listy PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, a mniejsze ogniwa tej koalicji będą musiały radzić sobie same. 

Dlatego między innymi o potencjał wyborczy Zbigniewa Ziobry pytała swojego gościa Andrzeja Bobińskiego w "Wywiadzie Politycznym" redaktor Karolina Lewicka. Analityk Polityki Insight podkreślał, że sondaże - które obecnie dla Ziobry nie są zbyt łaskawe - mogą się szybko zmieniać, zwłaszcza przy okazji kampanii wyborczej. 

- Z większości badań wynika, że Polacy się średnio interesują polityką (…) i moment, w którym zaczynają się interesować, to właśnie okolice kampanii - powiedział. Jego zdaniem "Solidarna Polska ma jednak dość duży potencjał wyborczy, bo trafia w przekonania i potrzeby dosyć licznej grupy Polaków". - Ciężko to ocenić, bo nie ma miarodajnych badań, ale obstawiałbym gdzieś w okolicach 10-15 procent - doprecyzował. 

- Tam jest dość dużo polityków, którzy są młodzi i prężni, także w mediach społecznościowych i dobrze wypadają w odbiorze swoich wyborców czy też potencjalnych wyborców w mediach tradycyjnych - zauważył gość TOK FM. Wymienił w tym kontekście między innymi Patryka Jakiego, Sebastiana Kaletę czy Janusza Kowalskiego, i podkreślił, że nie mówi tu o programie tychże polityków, ale "pewnej sprawności" i formie, jaką pokazują. 

Beata Szydło w Solidarnej Polsce?

W kontekście Solidarnej Polski, jak kontynuował Bobiński, jest jeszcze jedna istotna zagadka. - Wydaje mi się, że ciągle zapominamy o dość istotnej osobie w polskiej polityce, czyli o Beacie Szydło. Ona ewidentnie jest odcięta od wszystkiego, co dzieje się teraz w PiS. Co i rusz się gdzieś pojawia, ale w jakichś mało merytorycznych i dziwnych sytuacjach. Natomiast ona ciągle ma dość dużą siłę przyciągania i duży elektorat - mówił analityk. 

- Jeżeli Zjednoczona Prawica by się podzieliła i Solidarna Polska by kandydowała oddzielnie, to zastanawiałbym się, czy przypadkiem pani Beata Szydło nie dołączy właśnie do Solidarnej Polski, co dałoby dość duży zastrzyk nowej energii tej formacji - ocenił. 

- Beata Szydło sympatyzuje ze Zbigniewem Ziobrą i podobnież ma z nim zawarty sojusz taktyczny, bo Zbigniew Ziobro jest wrogiem Mateusza Morawieckiego, a Mateusz Morawiecki jest wrogiem dla Beaty Szydło. A jak wiadomo, nic tak nie łączy jak wspólny wróg - skomentowała słowa swojego gościa redaktor Lewicka. 

Słuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM