"Frakcja Ziobry chce dopaść jakiegoś zająca, żeby go powiesić na rynku". Władza nie odpuści sędziom

Zdaniem polityków opozycji prokuratura i Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nadal będą "szukać haków" na sędziów, którzy krytykują "dobrą zmianę" w wymiarze sprawiedliwości. - W Zbigniewie Ziobrze rośnie ciśnienie, chce pokazać swoją sprawczość, ale nadal się nie udaje. Dlatego te łowy na czarownice będą trwały - ocenili na antenie TOK FM.
Zobacz wideo

Działająca nielegalnie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego bezterminowo odroczyła sprawę uchylenia immunitetu sędziego Sądu Najwyższego Włodzimierza Wróbla. Wcześniej na celowniku Izby byli także sędziowie Beata Morawiec i Igor Tuleya, ale to ciało niezdecydowało – na razie - o odebraniu im immunitetu.

A może posłuchasz? Ten podcast, podobnie jak wszystkie inne w TOK FM, czekają - wystarczy 1 zł

Dominika Wielowieyska, prowadząca program Wybory w TOK-u, sugerowała, że takich spraw wobec sędziów, którzy krytykują władzę może być więcej. – Solidarna Polska, która jest przeciw Funduszowi Odbudowy, będzie nakręcała emocje, a Prokuratura Krajowa będzie oskarżać kolejne osoby po to, żeby działania Izby jeszcze bardziej bulwersowały Unię Europejska. To może doprowadzać do kolejnych tarć w Zjednoczonej Prawicy – mówiła Wielowieyska.

Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy przyznała, że Mateusz Morawiecki będzie robił wszystko, żeby wyciszać spory wewnątrz obozu władzy, bo w grę wchodzą unijne pieniądze, którymi chce "się pochwalić". – Natomiast frakcja Ziobry chce koniecznie dopaść jakiegoś zająca, żeby go spektakularnie powiesić na rynku. To ma być którykolwiek z sędziów, żeby tylko udowodnić, że to oni są kimś złym. Ziobro będzie próbować. Rośnie w nim ciśnienie, chce pokazać swoją sprawczość, ale nadal się nie udaje. Dlatego te łowy na czarownice będą trwały – oceniła polityczka.

Jej zdaniem ministrowi sprawiedliwości chodzi tylko o stworzenie spektaklu medialnego. – Chce dać żer tym, którzy twierdzą, że sędziowie to ta nadzwyczajna kasta i wrogowie władzy. Tymczasem oni są obrońcami praworządności i demokracji. A to pan Ziobro szkodzi Polsce – wskazała posłanka Lewicy.

Podobnego zdania był Marek Sawicki z PSL. W jego opinii dalsza działalność Zbigniewa Ziobry jako ministra i prokuratura krajowego jest zagrożeniem dla Polski. – On zrobi wszystko, żeby Bruksela skorzystała ze swojego prawa – na które zgodził się w ubiegłym roku Morawiecki – i zablokowała wypłatę środków z UE w związku z naruszeniem praworządności w naszym kraju – mówił Sawicki.

Podkreślał, że Ziobro będzie chciał udowodnić premierowi, że zgoda polskiego rządu była wtedy błędem. – Dlatego haki na sędziów będą nadal wyjmowane. Nie ważne, że środków może nie być, ale Ziobro będzie mógł udowodnić Morawieckiemu, że podejmował w ubiegłym roku złe decyzje przy negocjacjach – powiedział Sawicki.

DOSTĘP PREMIUM