PO wcale nie traci wyborców? Rzecznik partii uważa, że to "mocno naciągana" teza, a w sondażach "różnie bywa"

Choć kolejne sondaże pokazują, że poparcie dla Koalicji Obywatelskiej jest rekordowo niskie, to jednak szef PO Borys Budka mówi o innych badaniach, z których wynika, że KO idzie "łeb w łeb" z Polską 2050. Podobnie rzecznik PO Jan Grabiec dowodził w TOK FM, że teza o topniejącym elektoracie jego partii jest "mocno naciągana". - To wynika z oczywistych procesów - mówił o sondażowych wynikach.
Zobacz wideo

W ostatnich sondażach Koalicja Obywatelska nie jest już pierwszą, lecz drugą siłą na opozycji. Wyższe poparcie odnotowuje Polska 2050. Z badania opublikowanego na początku tego tygodnia wynikało, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to na PiS głos oddałoby 35,1 proc. wyborców, na Polskę 2050 Szymona Hołowni 19,9 proc., a na KO 14,7 proc., czyli o 1,4 pkt proc. mniej niż poprzednim badaniu. Z kolei w sondażu sprzed miesiąca na PiS chciało głosować 35,9 proc. respondentów, na Polskę 2050 20,9, zaś na KO 18,1 proc. Niektórzy publicyści, ale też sami posłowie PO, mówią już o tym, że lider PO Borys Budka zawiódł. 

Sam Budka mówił jednak, że sondaży nie bagatelizuje, ale działanie pod ich wpływem nazywał desperacją. W Sejmie mówił o badaniu, z którego wynika, że PO "idzie łeb w łeb" z ugrupowaniem Szymona Hołowni, a 80 proc. wyborców oceniło, że "nie paktowanie z PiS-em" przy Funduszu Odbudowy i KPO było słuszną decyzją. Jak mówił w TOK FM rzecznik PO Jan Grabiec, niektórzy "zagalopowali się" w dyskusji wewnątrz partii i przenieśli ją do mediów. - Myślę, że jesteśmy, tak jak wszystkie partie opozycje, w trudnej sytuacji w związku z tym, że rządząca partia buduje system autorytarny, domyka system - stwierdził. 

- W sondażach to różnie bywa, można powiedzieć, że powtarza się ten cykl jak po wyborach parlamentarnych w 2015 roku. Wtedy też kilka miesięcy po wyborach nasze sondaże przecięły się z Nowoczesną - przypominał. Jak dodał, Nowoczesna była przez chwilę "na górze". - Zawsze te nowe ruchy polityczne, w okresie powyborczym, budzą zainteresowanie również naszych wyborców. Czeka nas rywalizacja, uczciwa rywalizacja na program - powiedział Grabiec.

Rzecznik PO zaznaczał, że walka toczy się o zwycięstwo w wyborach, a nie pozycję w sondażach. I ocenił, że teza o tym, iż PO straciła wyborców "jest mocno naciągana". - Platforma niecały rok temu notowała wyniki zbliżone do 35 proc. W momencie, w którym pojawiła się druga partia w sondażach jesienią (...), która zwraca się do tego samego elektoratu, to ten elektorat został podzielony w dużej mierze - mówił.

- My dzisiaj rywalizujemy o tych samych wyborców, o ten sam elektorat. Trudno, żeby w ciągu kilku miesięcy wyborcy, którzy postawili na Szymona Hołownię i nową partię odwrócili się od tej formacji - stwierdził. - To wynika z oczywistych procesów (...). Nasi wyborcy są bardzo dociekliwi, inteligentni, ale też oczekują szybkich efektów. Jeżeli nie udało się wygrać wyborów prezydenckich, parlamentarnych, to zastanawiają się, czy może jest ktoś na tym rynku politycznym, kto zaprezentuje coś nowego - objaśniał. I jak dodał, PO ma teraz czas na to, aby udowodnić, że to właśnie ona "powinna prowadzić zwycięską koalicję". 

DOSTĘP PREMIUM