Co zrobią Ireneusz Raś i Paweł Zalewski? Wyrzuceni z PO mają ujawnić dziś swoje plany

Posłowie: Ireneusz Raś i Paweł Zalewski prawdopodobnie odwołają się od piątkowej decyzji zarządu PO o wykluczeniu z partii - wynika z nieoficjalnych informacji PAP. Obaj o swej przyszłości politycznej mają opowiedzieć w poniedziałek na konferencji prasowej w Krakowie.
Zobacz wideo

Ireneusz Raś i Paweł Zalewski w miniony piątek zostali usunięci z PO "za działanie na szkodę Platformy, polegające na wielokrotnym kwestionowaniu decyzji władz partii". Wniosek o wykluczenie złożył - zgodnie ze statutem PO - jej przewodniczący Borys Budka. Obaj posłowie należą do najtwardszych krytyków kierownictwa Platformy; obaj sygnowali też słynny już "list 54" parlamentarzystów PO i KO, który znalazł się m.in. apel o zmiany w Platformie.

Paweł Zalewski przyznał w sobotniej rozmowie z PAP, że rozważa złożenie odwołania od decyzji zarządu i dodał, że nad podobnym posunięciem zastanawia się Ireneusz Raś. - Mamy bardzo mobilizujące nas głosy koleżanek i kolegów z Platformy i są one dla nas ważną wskazówką - podkreślił Zalewski. Zapowiedział, że swą ewentualną decyzję zakomunikuje w poniedziałek.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że obaj z Rasiem planują wspólną konferencję prasową w Krakowie i obaj najpewniej ogłoszą zamiar odwołania się od decyzji zarządu.

Zgodnie ze statutem Platformy, organem odwoławczym w tym przypadku jest Krajowy Sąd Koleżeński. Współtworzy go 16 osób (przedstawicieli struktur regionalnych PO), z których większość to lokalni działacze partii. Przewodniczącą tego gremium jest łódzka posłanka Agnieszka Hanajczyk, a jej zastępcą - były wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Z szerzej znanych osób w Krajowym Sądzie Koleżeńskim zasiadają też: posłanka z Katowic Ewa Kołodziej oraz były senator z Dolnego Śląska Wiesław Kilian.

Zdaniem sygnatariuszy "listu 54", z których zdecydowana większość negatywnie odebrała piątkową decyzję zarządu, Raś i Zalewski, jeśli złożą odwołanie, nie będą bez szans przed Sądem Koleżeńskim. - Sąd to ciało niezależne, będzie obradować, badać sprawę, zobaczymy jak to oceni - powiedział PAP jeden z posłów solidaryzujących się z wykluczonymi.

Wyrzucenie Rasia i Zalewskiego oraz "list 54" będą z pewnością przedmiotem dyskusji na wtorkowym, "wyjściowym" posiedzeniu klubu parlamentarnego KO, choć oficjalny temat obrad to planowana na wiosnę ofensywa Platformy i spotkania z wyborcami w całej Polsce. Trzaskowski ma natomiast opowiedzieć o najbliższych planach swego ruchu Wspólna Polska (m.in. sierpniowego Campusu Polska Przyszłości). - Będziemy rozmawiać o współpracy z ruchem; to też jest kwestia pracy regionalnej i koordynacji - wyjaśnił w rozmowie z PAP wiceszef klubu KO Robert Kropiwnicki.

Z informacji PAP wynika, że wśród posłów opinie na temat "listu 54" oraz wykluczenia Rasia i Zalewskiego są podzielone, i często zależą od tego, do jakiego pokolenia należy wypowiadająca je osoba. Młodsi posłowie na ogół bronią obecnego kierownictwa partii na czele z Budką i Trzaskowskim; starszych dziwi i oburza piątkowa decyzja władz PO.

DOSTĘP PREMIUM