"Wszystko na to wskazuje, że będę kandydował na prezesa PiS". Kaczyński - dyskretnie - mówił o swoich następcach

Jarosław Kaczyński poinformował, że najpewniej walczyć będzie o kolejną kadencję na stanowisku prezesa PiS. W rozmowie z Polskim Radiem stwierdził też, że na jego następcę jest kilku kandydatów.
Zobacz wideo

- Wszystko wskazuje na to, że na najbliższym kongresie PiS będę kandydował na szefa partii ponownie - zadeklarował Jarosław Kaczyński. Prezes PiS i wicepremier pytany w Programie I Polskiego Radia i Polskim Radiu 24 o organizację najbliższego kongresu PiS zaznaczył, że takie wydarzenie odbędzie się, jak tylko pozwolą na to warunki sanitarne.

Pytany, czy ma upatrzonego kandydata na swojego następcę, odparł, że nie. - Podczas tego kongresu wszystko wskazuje na to, że będę kandydował na szefa partii ponownie, ale uważam, że odchodzący lider nie powinien wskazywać, przynajmniej tak zupełnie wprost, swojego następcy, bo to raczej następcę obciąży niż uczyni mocnym - oświadczył Kaczyński.

Przekazał też, że pod uwagę branych jest kilka osób, natomiast chce zachować w tej kwestii dyskrecję.

- Na pewno na horyzoncie naszej partii, szerzej - na horyzoncie naszej polityki, także na horyzoncie europejskim jasno świeci gwiazda obecnego premiera, którego kwalifikacje są bardzo wysokie - ocenił.

- Ale czy bardzo sprawny premier, wyjątkowo zdolny człowiek, niezwykle pracowity, będzie jednocześnie dobrym szefem partii, w której jest od niedawna i czasem budzi pewne emocje, tego nie wiem. To zależy w dużej mierze od niego, od umiejętności wciągnięcia się w tę skomplikowaną dziedzinę, wymagająca bardzo dużej ilości kompromisów, jaka jest polityka dużej i znaczącej partii - dodał.

Prezes PiS powiedział też, że być może pojawi się konieczność rozdzielenia różnych funkcji. - Mamy kandydatów, mamy osoby, które biły różne rekordy jeżeli chodzi o ilość zdobywanych głosów. Jest z czego wybierać - stwierdził.

"Obecny kształt państwa nie jest przystosowany do naszych warunków politycznych, kulturowych"

Kaczyński stwierdził też, że "jeśli chodzi o reformę sądów, to ona jest planowana". - Polski Ład dotyczy przede wszystkim kwestii społecznych i gospodarczych. A to jest kwestia o nieco innym charakterze, odnosząca się do reformy państwa - wyjaśnił.

Jak mówił, "my będziemy reformowali państwo, bo jego obecny kształt nie jest przystosowany do naszych warunków politycznych, kulturowych". - Krótko mówiąc, pewne zmiany są potrzebne, ale dzisiaj nie będziemy się na tym koncentrować" - zaznaczył wicepremier i szef PiS.

- Koncentrujemy się przede wszystkim na tej szansie, żeby szybko dojść do poziomu europejskiego. Mówię o przeciętnej Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o dochód na głowę liczony siłą nabywczą" - podkreślił Jarosław Kaczyński.

Jak dodał, "w tej chwili to jest 77 procent, czyli już niemało". - Zaczynaliśmy, wchodząc do Unii, z dużo, dużo niższego poziomu. Ale dzisiaj, na skutek tych wszystkich wydarzeń, które znamy, jest rzeczywiście możliwość, żeby do końca tego dziesięciolecia, to już było przynajmniej około stu - powiedział.

- Możemy to osiągnąć albo do końca tego dziesięciolecia, może na samym początku kolejnego, a to byłaby jednak ogromna zmiana i to byłaby sytuacja w dziejach Polski niespotykana - zaznaczył prezes PiS.

Kaczyński o współpracy z Lewicą

Krajowy Plan Odbudowy zyskał aprobatę Sejmu dzięki wsparciu posłane i posłów Lewicy. - Widzę możliwość współpracy z Lewicą, szczególnie w sprawach społecznych - PiS jest partią prospołeczną, Lewica też to deklaruje - mówił Kaczyński w rozmowie z Polskim Radiem.

Ocenił, że droga lewicy obyczajowej, koncentrującej się na wojnie z Kościołem i próbie przebudowy kulturowej Polski, jest drogą marginalną. Szef PiS stwierdził również, że jeżeli Lewica chce poważnie istnieć w życiu publicznym, musi koncentrować się na osobach najbiedniejszych, które w małym stopniu korzystają ze wzrostu gospodarczego.

- To jest sytuacja, którą trzeba zmieniać. My chcemy ją zmieniać i mam nadzieję, że oni też chcą ją zmieniać - zaznaczył lider Prawa i Sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM