Wycinka 230 ha lasu pod budowę fabryki samochodów elektrycznych? Minister Kurtyka się zgodził

Radni Jaworzna zdecydują, czy wyciąć ponad 230 ha lasu pod fabrykę polskich samochodów elektrycznych marki IZERA. Choć leśnicy negatywnie ocenili przeznaczenie gruntów leśnych w Jaworznie na cele produkcyjno-usługowe, to jednak minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka zgodził się na przeznaczenie ziemi pod fabrykę.
Zobacz wideo

Rząd chce inwestycję przepchnąć. Poselski projekt PiS (umożliwiał zamianę gruntów leśnych na inne), który miałby ułatwić jej realizację na terenach pozyskanych od Lasów Państwowych, był napisany pod fabrykę Izery w Jaworznie – informuje jeden z leśników.

Urszula Sara Zielińska, posłanka Partii Zielonych, słyszała, że złożono wniosek o wyłączenie nawet 500 ha lasów właśnie pod budowę tej fabryki. - Mam wielką obawę, że ta presja na inwestycję pójdzie w tę stronę, że zrobimy to po najmniejszej linii oporu, czyli wycinając lasy. Ponieważ te grunty leśne należą do Skarbu Państwa, więc nie trzeba ich skupować ani przekształcać jakoś specjalnie, tylko można szybką ustawą to rozwiązać. To jest bardzo alarmujące - powiedziała.

Jak tłumaczy Zastępca Dyrektora ds. Ekonomicznych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach Jurand Irlik, leśnicy wydali negatywną opinię, bo miasto nie wykazało, dlaczego wnioskuje o wycinkę tak dużej powierzchni lasu. - Możemy tam mówić o 300 boiskach piłkarskich. Dla przykładu fabryka Opla w Gliwicach zajmuje tylko 74 ha - zauważył.

Dodał, że nie ma też zabezpieczenia, iż grunt zostanie przeznaczony tylko pod fabrykę Izery, poza tym nie wykazano, że jest to jedyna możliwa lokalizacja. - Absolutnie szkoda tego lasu. Mamy inne gminy, które posiadają potężne areały nieużytków: Ruda Śląska czy Zabrze (tu w pobliżu autostrady, czyli dobrze skomunikowane). Nikt mnie nie przekona, że nie ma na Śląsku innego terenu, który mógłby być wykorzystany w tym celu. Miasto Jaworzno byłoby najdalej w procedurach planistycznych, dlatego może przebiło się z tą ofertą - powiedział.

Dyrektor tłumaczy, że po decyzji ministra klimatu wszystko zależy od decyzji radnych. Jednak - jak informuje Tomasz Sędor, wiceprzewodniczący rady z opozycyjnej KO - większość z nich jest za wycinką i tworzeniem nowych miejsc pracy. - Liczymy, że tam powstaną inwestycje, które uratują Jaworzno po transformacji energetycznej i powstaną tam nowe miejsca pracy, ale jednocześnie radni z mojego klubu raczej mają wątpliwości, czy ta fabryka rzeczywiście powstanie - powiedział Sędor. I dodał, że sesja w tej sprawie mogłaby się odbyć pod koniec sierpnia.

Sejmowy projekt ws. wymiany gruntów leśnych wycofany

We wtorek do sejmowej komisji środowiska trafił projekt poselski w sprawie wymiany gruntów leśnych. Stoją za nim politycy PiS. Pozwala na wymianę gruntu leśnego na dowolny inny grunt, w stosunku jeden do jednego. - Dowolny fragment lasu w zarządzie Lasów Państwowych, choćby to był las cenny przyrodniczo, choćby rezerwat, choćby fragment Puszczy Białowieskiej, może być zamieniony na inny teren na cele przemysłowe - ostrzegała posłanka Partii Zielonych Urszula Zielińska.

Wczoraj ta sama grupa posłów PiS, która ten projekt zgłosiła, nagle go wycofała, na chwilę przed pierwszym czytaniem. - Grupa posłów, która się podpisała pod projektem będzie występowała z bardzo ważnymi autopoprawkami i w związku z tym potrzebujemy czasu. Składam wniosek formalny, aby dzisiaj nie rozpatrywać tego punktu - mówiła sprawozdawczyni projektu, posłanka Ewa Malik.

Dziś - jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" - posłowie PiS szybko wrócili z autopoprawką do kontrowersyjnej ustawy o lasach. - Mamy ją omawiać już w czwartek na komisji - przekazała gazecie posłanka Daria Gosek-Popiołek.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM